Wyniki wyszukiwania dla frazy: Prywatna Klinika Medyczna


Nie sprzeczam sie, a tym bardziej nie polemizuje z mama.
Moja znajoma jest lekarzem w pewnej wiosce. Jest jedynym lekarzem i
jednoczesnie kierownikiem tego Zakladu Opieki Zdrowotnej. Ma pod soba pania
od rejestracji i pielegniarke srodowiskowa. I to juz caly ZOZ (3 sztuki)
Ale moze pozwolmy sie wypowiedziec Grandsonowi, czego tak naprawde
potrzebuje.


nie potrzebuje na pewno terminow typu poliklinika, szpital czy inna
przychodnia.
zaklad opieki zdrowotnej to przedsiębiorstwo (panstwowe lub prywatne)
ktore wykonuje uslugi medyczne za posrednictwem sieci placowek:
przychodni, szpitali itp. Moj kolega stomatolog ktory ma trzy gabinety
(czyli przychodnie) jest wlasnie takim ZOZem.




| Nie sprzeczam sie, a tym bardziej nie polemizuje z mama.
| Moja znajoma jest lekarzem w pewnej wiosce. Jest jedynym lekarzem i
| jednoczesnie kierownikiem tego Zakladu Opieki Zdrowotnej. Ma pod soba pania
| od rejestracji i pielegniarke srodowiskowa. I to juz caly ZOZ (3 sztuki)
| Ale moze pozwolmy sie wypowiedziec Grandsonowi, czego tak naprawde
| potrzebuje.
nie potrzebuje na pewno terminow typu poliklinika, szpital czy inna
przychodnia.
zaklad opieki zdrowotnej to przedsiębiorstwo (panstwowe lub prywatne)
ktore wykonuje uslugi medyczne za posrednictwem sieci placowek:
przychodni, szpitali itp. Moj kolega stomatolog ktory ma trzy gabinety
(czyli przychodnie) jest wlasnie takim ZOZem.

--
Dziekuje za uwage :)


Czyli zupełnie nowe użycie tej nazwy.
W takim razie po amerykańsku będzie to Health Maintenance Organisation.

Swoją drogą, to dowodzi, jak mało sensowne są dyskusje bez znajomosci
kontekstu.
Mariusz G.



Ktoś z Was to też już dostał??


Nieeeee, blokady widać działają bardzo dobrze.  :-))

dr Adam Sandauer
przewodniczacy Stowarzyszenia
Primum Non Nocere
www.sppnn.org.pl


Na ich stronie czytamy:
"Może należy wrócić do kolportażu ulotek, a może dać sobie spokój?"

Aż dziw, że sandauer jeszcze nie wybrał tej drugiej opcji.
No, jest jeszcze trzecia, np. zająć się sprzedawaniem hot-dogów. Będzie
większy pożytek.
;-)

Akurat znajome mnie osoby związane m.in. z Naczelną Izbą Lekarską,
prywatnymi klinikami, Ministerstwem Zdrowia, sporo mnie poopowiadały o
pieniaczych, uporczywych atakach na medyczne grono ze strony sppnn i choćby
dlatego nie mam najmniejszej ochoty wyciągać ich z filtrów. Ban i blokada
permanentna i żadnej tam rozmowy.


Akurat znajome mnie osoby związane m.in. z Naczelną Izbą Lekarską,
prywatnymi klinikami, Ministerstwem Zdrowia, sporo mnie poopowiadały o
pieniaczych, uporczywych atakach na medyczne grono ze strony sppnn i
choćby
dlatego nie mam najmniejszej ochoty wyciągać ich z filtrów. Ban i blokada
permanentna i żadnej tam rozmowy.


To tak jak byś twierdził, że od AdWebu nasłuchałeś się o pieniaczach z
mordpliku...

Pozdrawiam




Akurat znajome mnie osoby związane m.in. z Naczelną Izbą Lekarską,
prywatnymi klinikami, Ministerstwem Zdrowia, sporo mnie poopowiadały o
pieniaczych, uporczywych atakach na medyczne grono ze strony sppnn i choćby
dlatego nie mam najmniejszej ochoty wyciągać ich z filtrów. Ban i blokada
permanentna i żadnej tam rozmowy.


Trzeba powiedzieć, że sporo racji jest w:
http://www.sppnn.org.pl/oswiad/osw22.htm

Chodzi o wątek zależności mediów od reklamodawców.

Niemniej na łatkę kretyna czy pieniacza też trzeba sobie zasłużyć, nie
jest tak, że każdy może łatwo puścić taką plotkę i natychmiast wszyscy
dziennikarze ją podchwycą.

Wanted


| szkodze ,szkodze intersom arkadii,

Nie dość że szkodnik, to jeszcze zazdrośniczek i przeciwnik "prywatnej
inicjatywy" :) Czyli co? Czerwonyjanek?


jak najbardziej jestem przeciwnikiem paramedycznych przedsiewzieć mających na
celu wyłudzenie pieniedzy od naiwniaków kosztem ich zdrowia.
jestem przeciwnikiem arkadii w takim samym stopniu jak jestem przeciwnikiem
prywatnych klinik medycznych w których wykorzystuje sie ciezka sytuacje
materialna ludzi w celu pobrania od nich organów i dalszej ich odsprzedazy do
krajów zamożniejszych.takie  kliniki jak i arkadie maja jeden wspolny
mianownik :
zarobic jak najwiecej kasy kosztem zdrowia i zycia naiwnych

Pozdrawiam
Leszek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


No cóż, skoro mamy centralizację, proponuję stworzenie jednego
centralnego szpitala w jednej z dzielnic Warszawy, albo najlepiej w
samym centrum. Zamknie sie wszystkie placówki, gdzi elekarze nie chca
pracować, za to zapewni sie każdemu, o ile ten zdoła dotrzeć, opieke
medyczna w stolycy...

Oczym pisze? O tym:

"Lekarze uciekają z małych miejscowości, bo nie mają gdzie dorobić. W
podłódzkim Zgierzu z dnia na dzień zamknięto oddział pediatryczny, bo
odeszło z pracy dwóch lekarzy. Podobna sytuacja grozi kilkuset
powiatowym szpitalom."

"Ludzie żądają 2,5 tys. zł na rękę i nie chcą słyszeć o dyżurach. A ja
mogę dać 1,5 tys. i przynajmniej sześć dyżurów w miesiącu. Więcej dać
nie mogę" - tłumaczy. Szpital w Kutnie niedawno został bez
anestezjologów.

W Lubaniu Śląskim trzeba było zamknąć jedyny oddział internistyczny w
60-tys. powiecie. "Podobnie jak w Zgierzu z dnia na dzień odeszło trzech
lekarzy z sześcioosobowego zespołu"

"W miastach powiatowych nie można robić kariery. Do tego praca jest
trudniejsza. Małe szpitale są kiepsko wyposażone. Nie można zrobić wielu
badań i łatwiej o błąd. A odpowiedzialność jest taka sama jak w
najlepszej klinice. Nic dziwnego, że lekarze po studiach zostają w
ośrodkach akademickich albo idą do prywatnych przychodni"



| Niezupełnie. W tym konkretnym przypadku mowa jedynie o zamieszczeniu w
| spisie, ale gdyby to rzeczywiście była reklama, z logo firmy, spokojnie
| można wytoczyć proces o naruszenie dóbr, dobrego imienia itp...

Szczerze mówiąc, to nie bardzo sobie wyobrażam jak można naruszyć czyjeś
dobra albo czyjś dobre imię poprzez zamieszczenie informacji, że firma X
znajduje się na ul. Y i ma telefon Z, a nadto zajmuje się murowaniem ścian.


No troche można. Przykład: Prywatna klinika medyczna zajmująca się
leczeniem czegoś-tam. Ktoś zamieszcza takie informacje o danej firmie
(niechby i bez znaków twarowych) w czasopiśmie "Znachor Pomorza i Kujaw".
Ty akurat przymierzałeś się do zabiegu w ww. klinice gdy znajomi donieśli
Ci gdzie owa firma się ogłasza. Nie nabrałbyś wątpliwości? :)


Użytkownik "Zenon Kapusta"
| No i to od 16 lat. W miedzyczasie urodzila mi sie dwojka dzieci.
| Jeden z oserduszkowanych sprzetow uratowal zycie dziecku sasiadki z
| sali. Moja corka i syn mialy badanie sluchu i USG po urodzeniu czego nie
| doczekalbym sie z NFZ za zadne skarby. Dlatego daje tym "zebrakom"
| od 5 lat po 200zl bo ja WIDZIALEM efekt moich pieniedzy.
Rozsądnie rzecz biorąc, za ten tysiąc złotych, który wyrzuciłeś w błoto,
zapewne zrobiłbyś prywatnie wszystkie potrzebne badania bez łaski Owsiaka. A
przez pięć lat, jakbyś dobrze zainwestował, to pewnie potroiłbyś tę sumę. I
tak niedługo będziesz musiał płacić za opiekę medyczną, cudów nie ma.
Zmarnowałeś tę kasę po prostu...
Zen



ale jakby to bylo milo byc swiadkiem takiej sceny. Do przychodni szpitalnej
wpada pan Zenon Kapusta ze swoim dzieckiem na rekach (jakby chcial Nam
odpisac ze jego dzieci sa juz dorosle to przyjmujemy wersje ze na rekach ma
wnuka) i z blaganiem w glosie wola: "Panie doktorze, pomocy. Moje dziecko
(wnuk) zachorowalo!". Na co Pan doktor ze spokojem w glosie: "Bardzo mi
przykro, ale w przychodni mamy jedynie sprzet z fundacji WOSP a Pan jak
wiem jej nie popiera i jest przeciwny jej dzialaniom. Zmuszony jestem wiec
Panu odmowic. Mysle jednak ze Pan jako czlowiek zaradny i potrafiacy
pomnazac swoje pieniadze bedzie mogl bez przeszkod skorzystac z ktorejs
prywatnej kliniki. Prosze wiec wybrac sie do Medicover lub Enel-Medu.
Powodzenia".
AM



Gdansk ul.polanki 117 w budynku szpitala marynarki wojennej na II pietrze
(jest tam prywatna klinika chyba sie zwie "medical center") robia USG, MRI i
inne obrazki wnetrza ciala :)


dodzwonilem sie tutaj:

POMORSKIE CENTRE
NZOZ Pomorskie Centrum Medyczne

Contact:
POMORSKIE CENTRE
st. Polanki 117, 83-305 Gdansk-Oliwa (IMC)
Tel.: +48 58 552 28 10
Fax: +48 58 552 28 27

ale dowiedzialem sie ze USG nie robia ;(



| Gdansk ul.polanki 117 w budynku szpitala marynarki wojennej na II
pietrze
| (jest tam prywatna klinika chyba sie zwie "medical center") robia USG,
MRI i
| inne obrazki wnetrza ciala :)

dodzwonilem sie tutaj:

POMORSKIE CENTRE
NZOZ Pomorskie Centrum Medyczne

Contact:
POMORSKIE CENTRE
st. Polanki 117, 83-305 Gdansk-Oliwa (IMC)
Tel.: +48 58 552 28 10
Fax: +48 58 552 28 27

ale dowiedzialem sie ze USG nie robia ;(


Jak bylem tam  tydzen temu to USG kolana z kontrastem mialo kosztowac (bez
NFZ) okolo 400  zl, a MRI 600 zl.Tylko mieli parodniowa usterke sprzetu.


cherokee wystukał(a):

Szukam opinii na temat jakosci uslug medycznych w ww. klinice,
w szczegolnosci operacji usuwania zacmy. Google niestety nic
nie pokazuje,wiec moze ktos z grupowiczów cos wie na ten temat.
Dzieki z góry.


Z doświadczeń znajomych - miejsce problematycznie nawet jeśli masz pieniądze
to nie za bardzo wiadomo jak je wykożystać aby coś załatwić. Część pacjentów
jest przepychana błyskiem a część sobie leżakuje - raczej marne wrażenia.

Z ostatnich odsłuchów najbardziej polecana jest prywatna klinika na
Biskupinie (to będzie Olszewskiego albo Promień) - tam dr Śpiewak-Woźniak i
dr Oficjalska. Mają kontrakt z kasą chorych ale w większości to pacjent
finansuje tą imprezę z własnej kieszeni - o tyle dobrze, że wiadomo za ile i
gdzie.



Ech... Przynajmniej zwierzęta mają dobrze w tym kraju... Czy ktoś
kiedyś słyszał, żeby weterynarz nie przyjechał do chorej krowy?
Albo żeby odesłał klienta z chorym kotem do kolegi? Albo do lekarza
rodzinnego po skierowanie do specjalisty?


Bo lek. wet. dostaje pieniążki bezpośrednio - z rączki do rączki,
a nie przez chore kasy i cały ONZ. Więc mu zależy.

Jakiś czas temu w TV słyszałem, że jakaś prywatna klinika w Warszawie
czy Poznaniu - nie pamiętam - oferuje abonament na usługi medyczne
i ambulatoryjne z wszystkimi podstawowymi badaniami okresowymi,
prywatnym ambulansem w nagłych przypadkach itp. jedynie bez dentysty
i hospitalizacji za 100 zł miesięcznie. Nowoczesny sprzęt, czysto,
schludnie, z kulturą i pocałowaniem rączki. A abonament rodzinny,
z hospitalizacją, bez najbardziej kosztownych operacji - za 500.
Any comments?




| Ech... Przynajmniej zwierzęta mają dobrze w tym kraju... Czy ktoś
| kiedyś słyszał, żeby weterynarz nie przyjechał do chorej krowy?
| Albo żeby odesłał klienta z chorym kotem do kolegi? Albo do lekarza
| rodzinnego po skierowanie do specjalisty?

Bo lek. wet. dostaje pieniążki bezpośrednio - z rączki do rączki,
a nie przez chore kasy i cały ONZ. Więc mu zależy.

Jakiś czas temu w TV słyszałem, że jakaś prywatna klinika w Warszawie
czy Poznaniu - nie pamiętam - oferuje abonament na usługi medyczne
i ambulatoryjne z wszystkimi podstawowymi badaniami okresowymi,
prywatnym ambulansem w nagłych przypadkach itp. jedynie bez dentysty
i hospitalizacji za 100 zł miesięcznie. Nowoczesny sprzęt, czysto,
schludnie, z kulturą i pocałowaniem rączki. A abonament rodzinny,
z hospitalizacją, bez najbardziej kosztownych operacji - za 500.
Any comments?


Jako komentarz każdy może sobie wpisać tu ...... kwotę, jaką co miesiąc
oddaje swojej regionalnej chorej kasie i rzucic kilka kur...

Pocieszam się jedynie myślą, że od 2002 roku bodajże będa mogły w tym
chorym kraju funkcjonowac prywatne kasy chorych.


Użytkownik Piotr Auksztulewicz (.........)

Jakiś czas temu w TV słyszałem, że jakaś prywatna klinika w
Warszawie
czy Poznaniu - nie pamiętam - oferuje abonament na usługi medyczne
i ambulatoryjne z wszystkimi podstawowymi badaniami okresowymi,
prywatnym ambulansem w nagłych przypadkach itp. jedynie bez dentysty
i hospitalizacji za 100 zł miesięcznie.


=====zgadza sie, tak dziala Medicover
http://www.medicover.pl/indexpl.htm
najchetniej ubezpieczaja cale firmy - wtedy ta skladke placi firma a
ty sobie robisz badania kiedy trzeba i leczysz sie za darmo,
przychodzac na umowiona telefonicznie godzine.
*** blad ***



Jakiś czas temu w TV słyszałem, że jakaś prywatna klinika w Warszawie
czy Poznaniu - nie pamiętam - oferuje abonament na usługi medyczne
i ambulatoryjne z wszystkimi podstawowymi badaniami okresowymi,
prywatnym ambulansem w nagłych przypadkach itp. jedynie bez dentysty
i hospitalizacji za 100 zł miesięcznie. Nowoczesny sprzęt, czysto,
schludnie, z kulturą i pocałowaniem rączki. A abonament rodzinny,
z hospitalizacją, bez najbardziej kosztownych operacji - za 500.
Any comments?


Jakiś czas temu było o takich abonamentach na Ahoju.pl.

Podrawiam

Krzysztof


Hola hola panowie nie za daleko sie zapedziliscie. Jezeli uwazacie, ze
pogotowie ratunkowe to samochod z niebieskimi kogutami to jestescie w
bledzie.
Pytanie za 100 punktow: kto bedzie ratowal tych ktorych wy bedziecie wozic,
skad wezmiecie personel (ratownikow lub lekarzy). Polskie prawo zabrania
wykonywania pewnych czynnosci medycznych pielegniarkom czy ratownikom. Co z
wyposazeniem karetki, jej obsluga i utrzymaniem. Podpisanie umow z x osobami
? Chyba z XXXXXX osobami - to sa olbrzymie pieniadze. W koncu - gdzie
bedziecie ich zawozic ... prywatna klinika ??
Kasy chorych sa instytucjami potrzebnymi, a jak sa kierowane ... no coz nie
od razu ...

Co do uzywania kogutow - polecam Warunki Techniczne Pojazdow i Kodeks
Drogowy - nudna ale wyjasniajaca lektura.

Pozdrawiam



Hola hola panowie nie za daleko sie zapedziliscie. Jezeli uwazacie, ze
pogotowie ratunkowe to samochod z niebieskimi kogutami to jestescie w
bledzie.
Pytanie za 100 punktow: kto bedzie ratowal tych ktorych wy bedziecie wozic,
skad wezmiecie personel (ratownikow lub lekarzy). Polskie prawo zabrania
wykonywania pewnych czynnosci medycznych pielegniarkom czy ratownikom. Co z
wyposazeniem karetki, jej obsluga i utrzymaniem.


To z jednej strony. Z drugiej wozi sie osoby na dializy, organy do
przeszczepow, chorych pomiedzy szpitalami na badania -  i ciekawe czy
jest wymagana wieksza obsluga niz kierowca... nie kazdy przewozony
karetka wymaga przeszkolonego nadzoru..

Podpisanie umow z x osobami
? Chyba z XXXXXX osobami - to sa olbrzymie pieniadze. W koncu - gdzie
bedziecie ich zawozic ... prywatna klinika ??


Teraz wszystkie sa prywatne, no, prawie :-)

J.



| Nie podoba sie, za mało zarabiasz - wypierdalaj, znajdz sobie lepsza
| robote, a nie kurwa strajk!

dokładnie,
taki lekarz to nie wiadomo o co sie pyszczy !
idąc na studia medyczne wiedział chyba, że się mało zarabia,
więc teraz niech nie robi na siłę idiotycznej rewolucji,
widziały gały co brały, co nie ?


z lekarzami to inna historia, oplacani z podatkow itd czesc rzeczwiscie
cienko zarabia, ale wielu bardzo dobrze zarabia w prywatnych klinikach i
bardzo sobie chwali, wniosek - sprywatyzowac!
co innego gornicy, ktorzy pracuja w zakladzie ktory ma przynosic zyski
(Budryk z tego co wiem to SA, wcielone do Jastrzebskiej Spółki Węglowej, tez
SA choc calosc akcji ma Skarb Panstwa)



dyskusyjnych

Place miesiecznie 700 zl, rocznie daje to  8400
za skladke 8400 rocznie moglbym sie leczyc w szwajcarskich klinikach


Za 8400 PLN rocznie to w szwajcarskich klinikach mógłbyś leczyć łupież.
Znajoma pojechała do USA, tam dostała ataku wyrostka czy też kamicy
nerkowej, nieprzytomna została zabrana do szpitala i tam niemal od ręki
zoperowana. Gdy okazało się, że nie ma ubezpieczenia, zaczęły padać takie
kwoty za leczenie, że mało się nie przekręciła na zawał. W końcu zapłaciło
miasto NY

Ponadto za te twoje 8400 rocznie trzeba wylaczyć jeszcze paru emerytów,
kilkoro dzieci, paru bezrobotnych, kilku rolników, ze trzech księży - oni
wszyscy nie płaca ZUSu a leczyć się muszą i często lubia bo maja duzo czasu.
A leczenie kosztuje: iluż to urzędników trzeba utrzymać, ile sprzętu kupić,
także dla prywatnej praktyki na terenie ubezpieczalni a jaki personel
medyczny opłacić. A lekarzy i tak ciągle za mało bo większość na prywatnych
fuchach w godzinach pracy.

Czy jezdze w pasach, czy bez powinno byc moja prywatna sprawa.
Co innego z obowiazkiem przewozenia dzieci w fotelikach.


Czy dlatego, że skutki kalectwa dziecka spałyby głównie na rodzica czyli
ciebie, a skutki twojego kalectwa na innych. Bo innej różnicy nie widzę.

Proponuję zakończyć, bo coraz dalej od misc.samochody.pl

P.B.


o ja siepytam jak by to mialo wygladac(system medyczny, szkolnictwo, opieka, emerytura)

Proszę bardzo jak by wyglądał system medyczny:
W naszym kraju jeden odłam służby zdrowia sprywatyzował się sam, a mianowicie stomatologia. W każdym mieście jest mnóstwo prywatnych klinik dentystycznych, duża konkurencja doprowadziła do tak niskich cen, że Niemcy (i nie tylko) przyjeżdżają do Polskich prywatnych klinik stomatologicznych, bo jest taniej niż w ich kraju. Oczywiście uwzględniając podróż!

Mamy UE po co isc pod gorke??

UE trzeba się wyzbyć. To oni stanowią tę górkę. Nasze państwo wpadło na genialny pomysł zniesienia podatku na internet w dobrych intencjach, a okrutna Unia kazała nam z powrotem te podatki nałożyć, bo w innym wypadku będziemy musieli płacić duże kary (a na kary musielibyśmy zrobić składkę, a więc wyszłoby na to samo co podatek tylko gorzej by wyglądało, ze względu na samą nazwę - kara)

Widze, ze cos ucichlo.
Postaram sie w tym wpisie zebrac moje pomysly zusammen do kupy

Student przed studiami powinien sie okreslic czy chce studiowac za "darmo" (czyli jak dotychczas) ale po studiach po rocznym stazu bylby zobligowany do odpracowania przez zalozmy 5 lat w publicznej sluzbie zdrowia (szpital, przychodnia, pogotowie, osrodek zdrowia na wsi). Jesli to by mu nie odpowiadalo to powinien placic za studia - nalezaloby ustalic cene. W takim przypadku po rocznym stazu moglby:
pracowac w publicznej sluzbie zdrowia, zatrudnic sie w prywatnym szpitalu/klinice. Po uzyskaniu specjalizacji dodatkowa mozliwoscia byloby otwarcie wlasnego prywatnego gabinetu - badz z paroma innymi wlasnej prywatnej kliniki. W przypadku gabinetu lekarz mialby mozliwosc podnajmowac lozka, sale operacyjna i personel medyczny od dowolnej jednostki swiadczacej uslugi medyczne - jesli by widzial taka potrzebe. I najwazniejsze - lekarz pracujacy w systemie prywatnym nie moglby miec etatu w publicznej sluzbie zdrowia.
Gratyfikacja:
w systemie publicznym - koszyk swiadczen gwarantowanych NFZ, sprawy zyczeniowe albo prywatnie albo poprzez prywatnego ubezpieczyciela.
w systemie prywatnym - rachunek. Pacjent placi u lekarza naleznosc po czym z NFZ dostaje dzialke przewidziana za tego typu swiadczenie. Mozliwosc doubezpieczenia w celu pokrycia wiekszej czesci badz calosci.

Wasza kolejka

PS
Religa zmierza w tym kierunku - tak mi sie wydaje (koszyk swiadczen) - a OZZL chce doic system az doprowadzi do zapasci...


Widzisz tak to jest jak sie za to zabieraja partacze.

Zuważ że nigdzie nie napisałem że mam zjebane kolano więc nie masz się z czego śmiać. DZiał i jest bardzo dobre - chodzem, biegam , skacze, kopie - wszystko co chcesz, ale jeżeli ty uwązasz że twoje kolano po reknostruykcji jest lepsze niż przed, to twój lekarz jest cudowórcą.
Ja robiłęm operacje w Państwowym szpitalu (Wojskowy instytut Medyczny w warszawie). Z doświadczenia znajomych , którzy robili sobie rekonstrukcjie w prywatnych klinikach (Karolina centter cze jakoś tak), wiem jak to wygląda. Znajoma zapłaciła 20 tyś zł za operacje, a po trzech dniach wywalili ją ze szpitala z 30 zastrzykami do zrobienia i zestawem ćwiczeń rehabilitacyjnych w domu.

buhahhahahhahahhahahahhahahahahaha.

fajnie masz - nie wiem co cie bawi

Morchold napisał/-a:

1 Dr. House - w tej chwili mój ulubiony serial , naprawdę ciekawy i zabawny :D



W związku ze strajkiem scenarzystów, polecam zapoznać sie z innym GENIALNYM serialu o podtekście medycznym - Nip/Tuck <Bez Skazy> Świetna sprawa!

Krótko o serialu:
Miami, świat bogatych i próżnych ludzi, w którym zasada "jak cię widzą, tak cię piszą" obowiązuje bez żadnych ograniczeń. Dwaj chirurdzy plastyczni, doktor Christian Troy i jego przyjaciel doktor Sean McNamara, postanowili to wykorzystać. Zaraz po ukończeniu studiów właśnie tu otworzyli swoją prywatną klinikę chirurgii plastycznej.


Coś wspaniałego :) oglądam na bieżąco świetna sprawa!!

Mogę polecić Ci panią dr Zwolińską-Wcisło, jestem jej pacjentem od 9 lat, i nieraz wyciągała mnie z ciężkich tarapatów zdrowotnych,są na jej temat różne zdania, ale ja zawsze będę ją polecał jako bardzo dobrego fachowca, dzięki któremu jakoś żyję w miarę normalnie .
Jest ona lekarzem w Klinice Gastroenterologii i Hepatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przy ul. Śniadeckich 6. Przyjmuje w poradni przyszpitalnej w czwartki od 9.00-12.00,tel./012/4247383,mogą być długie terminy Potrzebne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu .Możesz też pójść do niej prywatnie do Kliniki Medycznej LUX MED przy ul.Wadowickiej 6, tel./012/2965151,terminy na pewno krótsze, ale koszt wizyty jakieś 70-80zł(nie wiem na pewno, bo prywatnie u niej nie byłem, ale myślę że będzie to w tych granicach). Polecam też panią dr Mądroszkiewicz z Kliniki na Śniadeckich, bardzo mila i rzeczowa kobieta.Życzę zdrowia i pozdrawiam

Musze przyznać, że nasze ( tzn moje i mojego wówczas swiezo dorosłego dziecka) pierwsze kontakty z p. dr. zwolińska- Wcisło były trudne. Ale mielismy skierowanie nie tylko od lekarza pierwszego kontaktu lecztakże wstepne rozpoznanie postawione przez ówczesnego ordynatora gastroienterologii, więc dziecko trafilo na oddział.
Było przerażone szpitalem, atmosferą choroby wyzierająca z każdej sali...

I niestety p. doktor niewiele pomogła od tzw. strony psychologicznej. Od medycznej - owszem. Diagnoza, leki- tak ale zabrakło uświadomienia dziecku co to za choroba, jak duże niesie ograniczenia.

Ponieważ dziecie, choć dorosłe nie trawi wizyt w szpitalu ( ma za soba 11 pobytów w ciagu niecałych 2 lat) zaczelismy chodzic do p. dr prywatnie ( Centrum Gastrologiczne ul Szlak 5, czwartki).
Od tego czasu widoczna jest zmiana. Na lepsze.
To znaczy : dziecko nadal nie trawi tych wizyt ( ale w ogóle nie trawi lekarzy, nigdy wcześniej poważniej nie chorowało a i lekkie choroby były rzadkością), natomiast ja się juz z p. dr. dogaduję.
A nie jestem potulną mamą. Pytam, dociekam, zajmuję czas. No teraz mniej, bo jak trzeba to dziecko, będące obecnie w remisji- idzie samo.
Ale rok temu gdy w ostrym stanie pojawiliśmy sie na Szlaku, pani dr. po badaniu natychmiast znalazła miejsce w klinice i mimo późnej pory ( wieczór) wykonano wszystkie niezbędne badania i podjęto leczenie ( a CRP wynosiło wówczas 359 !).

Więc na pewno mogę ja polecać jako fachowca, chociaż czasem niecierpliwego i despotycznego.

Słysałam również wiele pozytywnych opinii na temat doktora Kosowskiego - przyjmuje gdzies na Friedleina.

hej!

no więc tak - istnieje na Zachodzie coś takiego, jak stosowana antropologia medycyny. W naszej ukochanej Polsce istnieć zaczyna (30 lat po tym jak zaistniała tam). Ja sam jestem antropologiem kultury i moja działka to właśnie medycyna. Stosowana oznacza, że badanie służy jakiemuś praktycznemu celowi - w tym przypadku zamawia je prywatna klinika medyczna, która w ten sposób chce poznać opinie ludzi, aby dostosować się lepiej do ich wymagań i oczekiwań. Brzmi to jak z bajki ale tak na Zachodzie jest od lat - antropolodzy wykonują badania, a szpitale, też publiczne, korzystają z nich, żeby podnieść ogólny standard, coś zmienić itp. Nie jest to ankieta - to rozmowa przez np gg, która może trwać długo, jeśli rozmówca nagle odkrywa, że jest co na ten temat powiedzieć, albo krótko. Można ją w każdej chwili przerwać, wrócić później itp. Ankieta socjologiczna przedstawia wszystko w formie słupków, wykresów itp. W antropologii tego nie ma, ponieważ uważamy, że takie metody nic nie dają i łatwo nimi manipulować np słynne sondaże przedwyborcze. Dla mnie liczy się każde, nawet najbardziej indywidualne i oryginalne zdanie rozmówcy, ponieważ niesie ono wartość. Dlatego rozmówca posiada pełną swobodę wypowiedzi i nie jest niczym ograniczony. Badanie nie będzie nigdzie publikowane no i jest oczywiście anonimowe.

Jeśli chcecie wziąć udział, będę bardzo wdzięczny. moje gg - 8862357. dostosuję się do każdego terminu, w sobotę po południu i wieczorem będę jednak zajęty - wesele .

jestem za kontraktowaniem umów z lekarzami i prywatnymi polisami medycznymi dla pacjentów

No to by musiała być naprawdę wielka reforma S.Z.

Prywatne odpowiedniki NFZ, prywatne kliniki. Ale fakt, że gdzie jest własnośc prywatna, lepiej zarządza się kasą.
W ankiecie -Zarobki lekarzy niemal połowa chce właśnie tego - wg zasad wolnego rynku
Niewierzę jednak, aby obecna ekipa miala odwagę dokonać tego. Nie dopuszczą do do prawie pewnej upadłości wielu szpitali.
Prędzej poobstawiają ile się da stołów, pozmieniają prawo i wpuszą w maliny chociażby PO. A potem zajmą się krytyką

Nasze państwo ciągle naszpikowane jest monopolem pod względem medycznym( i nie tylko).
Prywatne kliniki, to rzadkość i luksus dostępny tylko dla "grubszych rybek"
W demokratycznym państwie, w którym podstawą ekonomi jest wolny rynek - OBYWATELE POSIADAJĄ min PRAWO WYBORU Z CZYICH USŁUG CHCĄ KORZYSTAĆ i za ile. Nam jednak wyciągają z portfela czy chcemy czy nie i każą stać w kilometrowych kolejkach do lekarza pierwszego kontaktu, że o reszcie nie wspomnę.
Nie ma na co czekać i reformę tego szalonego, feudalnego układu należy rozpocząć NATYCHMIAST , bo i tak jest już bardzo późno!!!

Lekarze, jako pełnoprawna część tego "wolnego społeczeństwa" mają prawo do godziwych wynagrodzeń i wolności! Mogą to głośno manifestować czy się to komu podoba czy nie. Walczą o swoje jak wcześniej: górnicy, kolejarze i inni.
A zatem, mają prawo starać się pozyskać środki finansowe z innych źródeł ( aniżeli szpital, przychodnia państwowa ) i nie dziwmy się że migrują po Europie jak inne grupy zawodowe.

Uważam, że tylko hipokryci nie są w stanie tego pojąć.

Jestem przekonana, że nikomu mimo strajku nie odmówią pomocy w razie zagrożenia życia i mam nadzieję, że dopną swego, bo kibicuję im ze szczerego serca.

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam ale takie jest moje stanowisko.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Nw końcu to przecież prywatny szpital, ktoś decydując się na poród tam wie co robi, płaci za ten podwyższony standard i całodobowe latanie koło swojej osoby... nie można tam sobie wejśc ot tak z ulicy jak zaczniesz rodzić, to po prostu prywatna klinika, dobrze przecież, że dają taki wybór mieszkańcom, więc rzeczywiście po co te kłody...

no ale to też nie do końca tak bo to jest szpital a to że jego organem zaLożycielskim nie jest miasto czy województwo albo uczelnia medyczna to inna sprawa. Jest to zakŁad opieki zdrowotnej i ma on obowiązek zapewnić opiekę medyczną każdej osobie, która do niego trafi. Czyli np. jeśli naprzeciwko szpitala mieszka ciężarna, która nagle zaczyna rodzić i nie ma czasu jechać załóżmy do ICZMP to może tam iść a oni mają obowiązek udzielić jej pomocy, czyli przyjąć poród. Jeśli tego nie zrobią to postąpią wbrew ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej. No i nie mogą od tej rodzącej żądać zapŁaty kilku tysięcy zŁ.
Jeśli decydują się na podpisanie umowy z NFZ to powinni się zastosować do przyjętych reguŁ, czyli od tych 10 rodzących miesięcznie nie żądać dopŁaty do porodu po ich cenach.
A to czy to jest sprawiedliwe czy nie to już inna sprawa. Ale to już jak napisaŁam zależy od punktu widzenia.

Witaj-Asiulko-szczerze pisząc troszkę się obawiam że po podaniu kolejnych miejsc do których ja się udawałam możesz czuć się zawiedziona-ale mówi się trudno.
Pukaj do wszystkich możliwych drzwi-aż w końcu otworzą się te właściwe.
Asiulo-A.N-napisał,,w zależności od stopnia zaawansowania naczyniak podlega leczeniu chirurgicznemu''-może to są te wstępne drzwi-spróbuj jeśli to możliwe skontaktować się z tym lekarzem być może On poleci Ci-właściwego lekarz który Ci pomoże.
Jeśli nie-to jedyne miejsce które mogę Ci polecić to Klinika w której ja jestem pod stałą kontrolą.
Być może-są gdzieś bliżej Twojego miejsca zamieszkania-lekarze którzy mogą Ci pomóc-ale ja niestety nie znam Twoich stron.
SAMODZIELNY PUBLICZNY SZPITAL KLINICZNY NR 1
KLINIKA NEUROCHIRURGII I NEUROCHIRURGII DZIECIĘCEJ-PAM
71-252 SZCZECIN UL. UNII LUBELSKIEJ 1
TELEFON091-4253000-CENTRALA

KIEROWNIK KLINIKI PROFESOR DOKTOR HABILITOWANY IRENEUSZ KOJDER

TELEFON SEKRETARIAT NEUROCHIRURGII-0914253567-NIE WIEM GDZIE PRZYJMUJE PRYWATNIE?
ASYSTENT-ORDYNATOR-DARIUSZ JEŻEWSKI-DOKTOR NAUK MEDYCZNYCH SPECJALISTA NEROCHIRURG-TELEFON 0 602-242-283-jeśli zdecydujesz się na ten kontakt-nie dzwoń w godzinach pracy-bo napewno będzie zajęty.czyli dopiero po godzinie 16.
Serdecznie pozdrawiam.

Chcąc skorzystać z porady w Klinice Neurochirurgicznej w Krakowie musisz mieć skierowanie. Natomiast szukając pomocy prywatnie, poza dokumentacją medyczną, nie potrzebujesz skierowania - natomiast sporo pieniędzy. Wizyty w przedziale 250,00zł - 80,00zł. W tej kwestii mam ogromne doświadczenie, ponieważ odwiedziłam ich w Krakowie az kilkunastu. Mój problem to ACM. Pomoc uzyskałam w Centrum Neurologii Klinicznej w Krakowie, ul. Dwernickiego 8. Neurochirurg Ryszard Czepko.Natomiast na podstawie własnych doświadczeń proonuję Lublin. Jeżeli będzie potrzebne odszukam namiary na prywatną placówkę gdzie przyjmuje lekarz o nazwisku jak dobrze pamiętam Kaczmarzyk albo Kaczmarczyk - sporo dobrego o nim na forum. Pozdrawiam

WROCŁAW

Katedra i Klinika Neurochirurgii Akademia Medyczna we Wrocławiu
Szpital Specjalistyczny im. T. Marciniaka
ul. Traugutta 116
50-420 Wrocław

Kierownik: prof. dr hab. Włodzimierz Jarmundowicz - byłam operowana 2 razy przez profesora (jamistośc rdzenia)
na bezpłatna wizytę raczej nie masz co liczyć, przyjmuje prywatnie, wizyta w tamtym roku wynosiła 100 zł

TELEFONY:

Sekretariat
(071) 7890258
(071) 3430111

Też mieszkam w jak to brzydko ujęłaś.... Paralimni. Tutejsza opieka medyczna jest ok. W Lito (prywatna klinika ) jest ginekolog - Słowak - konsultacje , badania , itd w j.polskim bez problemów - pieniądze nieduże , jest też chirurg ginekolog - Polak - sympatyczny i pomocny . W szpitalu państwowym w Derynei jest fantastyczny oddział pediatryczny i ginekologiczny - bezpłatny - komunikacja w j. angielskim zarówno z lekarzami i pozostałym personelem - bezproblemowa. Cóż , pozostaje tylko życzyć Ci szczęścia ... jak Cyprus , u którego pracujesz dowie się , że jesteś w ciąży to masz problem... , a ponieważ jak piszesz pracujesz na czarno to na różową kartę raczej nie masz co liczyć ... Wiem nie brzmi to optymistycznie... jestem realistą(???)

W szpitalu państwowym musisz zostać po porodzie 4 doby. Dziecko jest cały czas przy tobie. Lub jak chcesz, bo np. nie masz siły zajmować się dzieckiem może być w osobnym pokoju i tam zajmują się pielęgniarki. Ale chyba lepiej mieć cały czas oko na dziecko i mieć je przy sobie, a i tak zawsze możesz zawołać siostrę żeby ci pomogła. Od tego one są. W prywatnej klinice mogą cię wypuścić już po 2 dobach. W klinikach chodzi o to że za każdy dzień pobytu tam płacisz. W szpitalu jest za darmo. I cały czas dziecko jest pod opieką medyczną. Ja rodziłam w szpitalu, moja przyjaciółka w klinice. Jak porównywałyśmy to nie było prawie żadnej różnicy. Chociaż była jedna (dla mnie znacząca), po porodzie położono mi dziecko na piersi i mogłam już się cieszyć moją kochaną istotką. U niej natomiast pokazano jej z daleka dziecko, powiedziano jaka płeć i wzięto do badania. Dziecko przynieśli dopiero po jakimś czasie. Zaznaczam że oboje urodzili się zdrowi i bez żadnych komplikacji. A poród czy to w szpitalu czy w klinice i tak będzie bolał tak samo, no chyba że ktoś się zdecyduje na znieczulenie.

Na allegro oferuje sie mnóstwo firm, które to miejsce traktują jako łatwy rynek. Wystawiaja faktury vat i robi to mnóstwo firm, optycznych, kosmetycznych, ze sprzętem rehabilitacujnym i medycznym itd.
I nikt ti nie mowi o akcji zrób to sam, tylko o tym, ze facet w prosty sposób przekonał się, ile kosztuje materiał i zauwazył, ile musi wybulić a samą usługę.

To na serio nie było skomplikowane zdanie do zrozumienia...

Co z tego, że fotel kosztuje 40 tyś??

Mój tata wywalił w firmę ponad 400 tyś zł ale nie bierze z tego powodu kolosalnych pieniedzy za byle co.

Kiedys na strasznym zad.... na wakacjach zaistniała sytuacja zapalenia okostnej. Była niedziela wieczór. dentysta miał urlop. Od sąsiada do sąsiada doszliśmy do kliniki, gdzie dentysta przyleciał spocony z plaży i męczył się ponad 3 godziny, zużył mnóstwo materiału, plombował, dał leki do ręki, z własnej szuflady.
miał prywatny gabinet, bardzo duży i profesjonalny...
wziąl 10zl. Na piwo jak określił, cieszył się ze mógł pomóc.
cała reszta nawet nie chaciała słyszeć o robocie w niedziele. do tego bez zapasu połowy przeciętnej pensji w kieszeni. bardzo mi zaimponował wtedy ten facet.

Pomoże w uzupełnieniu kadry np medycznej.


Kadra medyczna jest jaka jest bo o taką stara się o nią państwo, nawiasem mówiąc nic ich ona nie obchodzi. Jak jakiś poseł czy były poseł (ale z zasobnym portfelem) zachoruje to albo uda się do prywatnej kliniki albo zwyczajnie będzie leczył się za granicą. A co dobrego robią nasi "partacze"? Nie chcą leczyć ale chcą mieć wyższe pensje. Podam przykład: przed operacją (w prywatnej klinice) udałem się do publicznego ośrodka by poprosić o skierowanie na badania. To doktorek zaczął strugać głupa, że musi zobaczyć papiery czy aby na pewno idę na zabieg, który miałem mieć 300 km od domu. Papierów oczywiście nie było jak załatwić to musiałem wydać ponad 100 PLN w innej prywatnej klinice na badania. Dodam tylko, że ten złodziej bierze moją składkę zdrowotną do swojej kieszeni! Zawsze sobie obiecuję, że zmienię przychodnię i zapominam, ale w końcu to zrobię. Co jeszcze o naszych lekarzynach mogę napisać? Oprócz tego, że żadnemu nie ufam i nie zaufam to jak im tu źle (a zarabiają bardzo dobrze, zwykły obywatel może pomarzyć o takiej kasie) to niech sobie jadą choćby do UK sprzątać. A my ściągnijmy sobie fachowców ze wschodu, których zadowolą pieniądze jakie od nas dostaną i po sprawie.

ja mam fobie, jesli sie zdecyduje na drugie to nie wyobrazam sobie rodzic inaczej niz przez cc.. pierwwsze dziecko rodzilam tak ze wskazan medycznych, i za drugi porod jestem gotowa zaplacic w prywatnej klinice byle cc, a wierze ze dalej beda wskazania do cc


lizka, myślę, że jest to od lekarza prowadzącego i ordynatora uzależnione

ja przy pierwszej ciąży bardzo chciałam mieć cc, bo bałam się porodu że niby ta cesarka to taki lajcik koniec końców skończyło się u mnie cięciem, ze względu na brak postępu porodu

a mój lekarz i ordynator szpitala raczej optują za cc przy drugim porodzie, ze względu na możliwe komplikacje przy bliźnie - ciekawe co wymyślą jak rzeczywiście będę kidyś rodzić drugie dziecko

jak patrzę na moje zeznanie podatkowe, to dochodzę do wniosku, że już w tej chwili mógłbym się leczyć prywatnie za ułamek kwoty, jaka jest rokrocznie rabowana z moich dochodów z przeznaczeniem na służbę zdrowia
Duellis, może jesteś młody, piękny i zdrowy, dlatego koszty Twojego leczenia są pewnie znikome. Jeśli jednak weźmiesz pod uwagę koszty leczenia np. w Klinice Hematologii, o której ostatnio znowu głośno w mediach z powodu zadłużenia i działań komornika, to nie sądzę, żeby Twoje ubezpieczenie zdrowotne (ani czyjekolwiek) wystarczyło na pełny cykl leczenia. Są coraz bardziej zaawansowane (i przez to kosztowne) "procedury" medyczne, coraz lepszy i droższy sprzęt, rosną też stałe koszty utrzymania szpitali (np. media), natomiast nakłady nie rosną proporcjonalnie do wzrostu kosztów. Ponieważ pieniędzy jest wciąż za mało, NFZ narzuca szpitalom i przychodniom limity, co powoduje powstawanie kolejek na zabiegi i do specjalistów. Limity są tak skąpe, że czasem kończą się już w czerwcu. Szpital ma wyjście: albo nie przyjmować pacjentów i zawiesić działalność niektórych oddziałów (żeby nie przekroczyć limitów i nie popaść w długi), albo mimo wszystko przyjmować pacjentów i odkładać zapłatę dostawcom (i popadać w zadłużenie). Z kolei nie ma żadnej gwarancji, że nawet znaczne zwiększenie nakładów na opiekę medyczną zlikwiduje problem kolejek i długów oraz usprawni służbę zdrowia (przykład W.Brytanii nie jest zachęcający).

Idealnego wyjścia z tego błędnego koła nie ma, ale zgadzam się z Vanini06, że najwyższy już czas wprowadzić "współpłacenie" przez pacjentów i dodatkowe, komercyjne ubezpieczenia zdrowotne.

jeśli miałabym wybierać szpital ładny, albo profesjonalnie wyposażony z bdb zapleczem medycznym, to oczywiście wybrałabym ten drugi
owszem, ładny pokój to nie wszystko, ale wybaczcie, warunki na OPC w Madurowiczu są dla mnie urągające
wiem jak potrafią wyglądać szpitale państwowe i skoro mam jeszcze szansę poszukać innego, który być może ma lepsze warunki i zaplecze medyczne podobne, to nie zamierzam siedzieć z założonymi rękami
ja raczej z prywatnej porodówki nie skorzystam, z uwagi na problemy kardiologiczne (jak sądzę od razu mnie odeślą z kwitkiem), więc nie pozostaje mi nic innego niż szukać szpitala państwowego
z tego co zdążyłam zaobserwować, już CZMP ma lepszy standard, choć daleko mu oczywiście do prywatnej kliniki
Rydgier jest po remoncie, choć osobiście nie widziałam, koleżanka twierdziła, że jest tam o niebo lepiej niż w Madurowiczu, nie wiem jak w Koperniku, bo na szczęście zagrzałam miejsce tylko na izbie przyjęć (notabene bardzo przyzwoitej)
Fakt, nie ma co demonizować ale naprawdę jeśli kogoś stać, to się nie dziwię, że idzie po najmniejszej linii oporu i wybiera prywatną porodówkę
w końcu oni nie mają jedynie fotela ginekologicznego, ale też muszą spełniać jakieś wymogi, żeby oficjalnie funkcjonować jako porodówka.
Madurowicz zrobił na mnie jak dotąd najgorsze wrażenie

Przede wszystkim służba zdrowia nie jest w tak tragicznym stanie. Jest po prostu niedofinansowana, a mówienie, że jest bardzo źle to tylko polityczna zagrywka by sprywatyzować szpitale w dalszej perspektywie i tym samym nabić kasę biznesmenom. Afera Sawickiej się kłania. Ja wiem, że z PO związanych jest wielu biznesmenów i zapewne wspierają oni tę partię, ale to nie powód by dawać im zarabiać na chorych ludziach. Każdy w tym kraju musi mieć dostęp do usług medycznych i to bez względu na swój statut majątkowy. Biedny i bogaty ma prawo do takiej samej jakości usług medycznych.
Szpitale natomiast muszą być w rękach państwa. Jeśli ktoś chce mieć prywatny szpital to niech sobie taki zbuduje, a nie czeka, aż państwo mu sprzeda. Prywatna służba zdrowia nie może być budowana na państwowej. Krótko mówiąc nie ruszać państwowej służby zdrowia, nie prywatyzować, a jak ktoś chce mieć prywatny szpital czy klinikę to niech sam sobie to zbuduje.

Ciekawe jeśli jak mi walnie Ci kolano i będziesz musiała jechać na rezonans do Warszawy...

A nie pojadę do Warszawy! Skoro ta usługa medyczna np.kosztowałaby -strzelam-równowartość 300 Euro, to wolę za tę kasę jechać na granicę niemiecką, do prywatnej kliniki. I jeszcze super wyżerka na zamówienie z restauracji, a nie zupa z trzeciego odlewu za 0,90 zł z 2,50zł normy dziennego wyżywienia pacjenta.

może teraz naszym szpitalem zainsteresuje sie jakis kasiasty człowiek który zmodernizuje ten szpital i zrobi z niego prywatną klinike? to była by dobra przyszłość i dla chorych i dla pracowników. Tak to szpital pójdzie na dno razem z całą załogą, bez opieki pozostaną też chorzy ludzie. Z zewnątrz budynek jest odrestaurowany, powymieniane okna, w środku gdzie niegdzie poukładane nowe płytki. Jakby tak ktoś to kupił i załatwił profesionalną aparature to była by jeszcze szansa na dobrą pomoc medyczną. To była by szansa dla miasta jako że jeśli placówka była by na odpowiednim poziomie to nawet trudne przypadki były by tu leczone a nie wiezione do rzeszowa. Jeśli natomiast nikt sie niezainteresuje naszym szpitalem to na lata czeka nas oglądanie bezradności tej placówki i tego jak idzie na dno.

Urodziłam dwoja dzieci przez cesarskie cięcie i szlak mnie trafia jak ktoś mi mówi o opiece medycznej w Polsce. Gdybym przez całą ciążę nie chodziła do prywatnego ginekologa już widzę jakby sie mną zajeli w tej klinice o ile bym do niej trafiła. Ale w Polsce jest wszystko za darmoche DOBRE SOBIE. Mo.ze moja droga wyliczyć ci ile mnie ta bezpłatna opieka mkosztowała.

„STUDENCI STOMATOLOGII DZIECIOM” to wielka akcja przeprowadzana przez studentów Stomatologii z Łodzi zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Studentów Stomatologii.

termin:
31 maja, 1 CZERWCA 2007 - DZIEŃ DZIECKA

miejsce:
INSTYTUT STOMATOLOGII Uniwersytetu Medycznego w Łodzi,
ul. Pomorska 251

opis i cele akcji:
W dniu 1 czerwca chcemy zapewnić dzieciom jak najwięcej atrakcji. Młodzież zapraszamy do Instytutu Stomatologii.
Nasi studenci przeprowadzą wykłady dotyczące instruktażu higieny jamy ustnej oraz profilaktyki p/próchnicowej.
W klinice Stomatologii Wieku Rozwojowego odbędą się badania zachowawczo-profilaktyczne.
Każde dziecko z okazji "dnia dziecka" otrzyma jako prezent torbę z gadzetami Colgate.

KOORDYNATORZY AKCJI:
Asia Rogowska tel. 603661169
Marta Wojciechowska tel. 609313639
Wiktor Kępa tel. 608348524

współpraca:
Jesteśmy otwarci na wszelkie warunki współpracy. Zapraszamy zarówno firmy jak i osoby prywatne do wzięcia udziału w akcji „STUDENCI STOMATOLOGII DZIECIOM”. W tym celu należy się skontaktować z jedną z osób koordynuyjących akcją.

Hej YOKA:)
Na wizyte czekalam kolo 2-3 tygodni ale tez nie prosilam o szybki termin wiec dzwoniac mozesz zapytac czy w szczegolnych przypadkach mozna prosic o krotszy.Natomiast nie mozesz sama dostac takiego terminu bo Pan Profesor nie przyjmuje prywatnie tylko sa to konsultacje miedzyszpitalne lub lekarskie wiec musisz poprosic swego lekarza a taka prosbe kosultacyjna na pismie i to on musi wykonac telefon ale jak z niego normalny czlowiek to zrobi to bez problemu bo wizyty sa bezplatne nawet pomimo ze to inna kasa chorych.Na pociszenie moge Ci powiedziec(czytalam twoje posty)ze jesli nadal myslisz o kolejnym dziecku to majac naczyniaka nie ma zadnych przeciwskazan:))A oto i namiary:
Lublin ul.Jaczewskiego 9 Klinika neurochirurgii akademii medycznej Pan Prof. Trojanowski tel.do jego sekretariatu 081 724 41 76 081 724 45 28
pozdrawiam jak masz jakies jeszcze pytanka to prosze bardzo:) i daj znac jak bylo na wizycie naprawde polecam:))

zazrroszczę troszke porodu naturalnego, bo wydaje mi się że to sie jakos bardziej przeżywa, nawet dokładnie nie umiem powiedziec dlaczego
to, że cesarka jest bezpieczniejsza w naszym przypadku jest oczywiste i jestem tego świadoma, i w zasadzie od zawsze wiedziałam że mój poród odbędzie sie w ten sposób, ale po prostu tak czasem myslę że strace jakąś część przeżyć

jeśli chodzi o niskie cukry, to jest dokładnie tak jak napisałaś Perse, są chyba groźniejsze niz chwilowe wyskoki w górę - póki jednak nie dochodzi do utraty świadomości to jest ok - tak przynajmniej twierdzi mój lekarz - poziom cukru u maleństwa jest i tak bardzo niski , w granicach 40, więć jakieś 60-70 u mamy to jeszcze nie tragedia
niestety, ja mam własnie wiekszy problem z niskimi cukrami niż wysokimi, codziennie zdarza mi się 60, a czasami potrafi zlecieć do 40
mnie to martwi nie tylko ze względu na dzidzie ale także moje oczy, bo okulistka każe mi trzymać poziomy powyżej 70 - inaczej za duże niedotlenienie komórek - no więc wyzwanie jest wielkie , nie niżej niż 70, nie wyżej niż 140 - naprawde nie tak łatwo mieścic się w tych granicach

a w Poznaniu jeżdzę na konsultację do wspaniałego profesora, który prowadzi prywatną klinikę diabetelogii nastawiona na kobiety ciężarne - niestety przyjmuje prywatnie, nie wiem czy jest mozliwość jakiś konsultacji w szpitalu, bo nawet nie mam pojęcia w jakim pracuje (podejrzewam że w Akademii Medycznej) - nie jest najtaniej za wizytę, ale polecam go szczerze i z pełna świadomością, ma ogromne doświadczenie i naprawdę widać że świtnie zna cukrzycę i jej mozliwe powikłania

Aniu - trzymaj się cieplutko - dasz radę
Czarnaaj - jasne że płatny, wszpitalu nikt by mi tego nie zrobił bo nie ma wskazań medycznych - więc muszę iść do prywatnej kliniki - sam zabieg będzie kosztował 1200 PLN, a jeśli się okaże że będę musiała tam zostać na noc to jeszcze dodatkowo 350 PLN, do tego badania, też prywatnie - prawie 80 PLN - chyba z torbami pójdę normalnie - ale co mam zrobić....płacić i płakać....zasadnioczo to samego cięcia się nie boję tylko tego cholernego znieczulenia ogólnego... nigdy wcześniej nikt mi tego nie robił....heh, a czy napewno w środę będę cięta to się okaże we wtorek jak zdążą z moimi analizami, bo jak nie to będę musiała przekładać, a w sumei nie chciałabym bo już się pogodziłam z myślą że to będzie w środę...
Buźka dla Was

nie chciałam nic narzucac, po prostu pisze co wiem, i wiem czego lekarze nie mówią pacjentom , a nie mówią wielu rzeczy... myslę, że jeżeli są tu dziewczyny z branzy medycznej to moga potwierdzic, same, najwięcej plusów cc jest w prywatnych klinikach, bo to marketing.. tak samo z tabsami anty, nie było ani słowa powiedziane np. , ze w Hiszpani 5 młodych dziewczyn dostało udaru mózgu a dwie zmary od tabletek yasmin bodajże, była cisza a u nas reklama , bo wycofane tam przyszły do nas... a zaraz potem zrobili yasminelle, ani nie mowi sie w gabinetach o tym , że antykoncepcja hormonalna jest na 1 miejscu listy leków karcenogennych...ale, cóż to są potwornie wielkie pieniądze

Praca dla fizjoterapeutów we Francji
"RIVIERE CONSULT ASSOCIES" to wiodąca na francuskim rynku firma consultingowa, utworzona w 1981 roku. Nasza firma specjalizuje się w świadczeniu usług rekrutacyjnych oraz selekcji wykwalifikowanego personelu medycznego na zlecenie renomowanych publicznych i prywatnych Zakładów Opieki Zdrowotnej oraz Klinik na terenie FRANCJI.
Dysponujemy obecnie atrakcyjnymi ofertami pracy dla fizjoterapeutów, kinezyterapeutów.

Od kandydatów oczekujemy:

- dyplomu ze specjalizacja
- dobrej znajomości języka francuskiego
- umiejętności pracy w grupie

Kandydatom oferujemy:
- możliwość legalnej pracy we Francji
- atrakcyjne wynagrodzenie
- wszechstronną pomoc w doradztwie, organizacji wszelkich formalności
Usługi naszego biura są bezpłatne

Cv i list motywacyjny w języku francuskim prosimy kierować na poniższy adres :
Kontakt:
Irena Idec phsante@santeconsult.com
Monika Radziszewska phsante3@santeconsult.com

Terapia w kolorze
Natalia Bet 19-05-2008, ostatnia aktualizacja 19-05-2008 22:12

Klinika Rehabilitacji Pediatrycznej w Centrum Zdrowia Dziecka wygląda
od wczoraj jak wodny, bajkowy świat. Autorami tej wizji są znani
muzycy, plastyk i aktor.
autor zdjęcia: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej

Wystrój korytarzy zmienił się dzięki Maciejowi Kotowi, który od
kilkunastu lat specjalizuje się w aranżacji szpitalnych wnętrz. W
pracy pomagali mu dwaj znani muzycy: Wojtek "Lala" Kuderski,
perkusista zespołu Myslovitz oraz Mietall Waluś, frontman grupy
Negatyw oraz znany aktor Rafał Królikowski.

Na oddział, w którym od wczoraj pracują artyści, trafiają mali
pacjenci po wypadkach, z wadami wrodzonymi, na wózkach inwalidzkich.
Spędzają tam co najmniej trzy, cztery tygodnie. Niektórzy pacjenci w
szpitalu mieszkają nawet rok.

Dzieci nowym wyglądem oddziału są zachwycone. - Cudownie! Chciałabym,
aby jeszcze panowie namalowali syrenkę na ścianie - mówiła ośmioletnia
Natalia Majewska od lat lecząca się w CZD.

Zdaniem Anny Łukaszewskiej, kierowniczki Kliniki Rehabilitacji
Pediatrycznej, sztuka w szpitalu jest dobrą formą terapii, która
wspomaga proces leczenia. - Szpital wygląda teraz znacznie przyjaźniej
- mówi Łukaszewska. - W takim otoczeniu dzieciom łatwiej zapomnieć o
bólu i chorobie, a to często pomaga w terapii.

Wodny świat artyści będą malowali do czwartku. Mimo zapału do pracy
muzycy nie zamieniliby instrumentów na pędzle. - Ale ta farba jest
gęsta, ciężka robota - mówił Mietall Waluś, malując różową falę.

Rafał Królikowski przyznał, że pędzel "na poważnie" trzyma pierwszy
raz w dłoni: - Do tej pory to tylko malowałem wspólnie ze swoimi
dziećmi na kartkach od bloku - tłumaczył aktor.

Podczas przedsięwzięcia Maciek Kot zdobył kolejne, prywatne
zamówienie. - Chciałbym, aby takie malunki znalazły się w pokoiku
mojej dziesięciomiesięcznej córeczki Poli. Poproszę o zrobienie
rysunków Macieja - zdradził Wojtek Kuderski.

Pierwszym miejscem, w którym oddział dziecięcy Kot zamienił w bajkowy
świat, był szpital na Niekłańskiej w Warszawie. Do dziś Kot wykonał 80
malunków w placówkach medycznych w całej Polsce. W Warszawie rysunkami
ozdobił szpital przy Niekłańskiej oraz izbę przyjęć w Centrum Zdrowia
Dziecka. W ubiegłym tygodniu wspólnie ze znanym raperem Mezo upiększył
Klinikę im. Karola Jonschera .

Źródło : Życie Warszawy



Terapia w kolorze
Natalia Bet 19-05-2008, ostatnia aktualizacja 19-05-2008 22:12

Klinika Rehabilitacji Pediatrycznej w Centrum Zdrowia Dziecka wygląda
od wczoraj jak wodny, bajkowy świat. Autorami tej wizji są znani
muzycy, plastyk i aktor.
autor zdjęcia: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej

Wystrój korytarzy zmienił się dzięki Maciejowi Kotowi, który od
kilkunastu lat specjalizuje się w aranżacji szpitalnych wnętrz. W
pracy pomagali mu dwaj znani muzycy: Wojtek "Lala" Kuderski,
perkusista zespołu Myslovitz oraz Mietall Waluś, frontman grupy
Negatyw oraz znany aktor Rafał Królikowski.

Na oddział, w którym od wczoraj pracują artyści, trafiają mali
pacjenci po wypadkach, z wadami wrodzonymi, na wózkach inwalidzkich.
Spędzają tam co najmniej trzy, cztery tygodnie. Niektórzy pacjenci w
szpitalu mieszkają nawet rok.

Dzieci nowym wyglądem oddziału są zachwycone. - Cudownie! Chciałabym,
aby jeszcze panowie namalowali syrenkę na ścianie - mówiła ośmioletnia
Natalia Majewska od lat lecząca się w CZD.

Zdaniem Anny Łukaszewskiej, kierowniczki Kliniki Rehabilitacji
Pediatrycznej, sztuka w szpitalu jest dobrą formą terapii, która
wspomaga proces leczenia. - Szpital wygląda teraz znacznie przyjaźniej
- mówi Łukaszewska. - W takim otoczeniu dzieciom łatwiej zapomnieć o
bólu i chorobie, a to często pomaga w terapii.

Wodny świat artyści będą malowali do czwartku. Mimo zapału do pracy
muzycy nie zamieniliby instrumentów na pędzle. - Ale ta farba jest
gęsta, ciężka robota - mówił Mietall Waluś, malując różową falę.

Rafał Królikowski przyznał, że pędzel "na poważnie" trzyma pierwszy
raz w dłoni: - Do tej pory to tylko malowałem wspólnie ze swoimi
dziećmi na kartkach od bloku - tłumaczył aktor.

Podczas przedsięwzięcia Maciek Kot zdobył kolejne, prywatne
zamówienie. - Chciałbym, aby takie malunki znalazły się w pokoiku
mojej dziesięciomiesięcznej córeczki Poli. Poproszę o zrobienie
rysunków Macieja - zdradził Wojtek Kuderski.

Pierwszym miejscem, w którym oddział dziecięcy Kot zamienił w bajkowy
świat, był szpital na Niekłańskiej w Warszawie. Do dziś Kot wykonał 80
malunków w placówkach medycznych w całej Polsce. W Warszawie rysunkami
ozdobił szpital przy Niekłańskiej oraz izbę przyjęć w Centrum Zdrowia
Dziecka. W ubiegłym tygodniu wspólnie ze znanym raperem Mezo upiększył
Klinikę im. Karola Jonschera .

Źródło : Życie Warszawy



Pewnie nie. Więc ja napiszę w dwóch:
WYPIERDALAJ SPAMERZE (jebany chciałoby się dopisać, ale to już by były trzy
słowa).



---------------
| jak najbardziej jestem przeciwnikiem paramedycznych przedsiewzieć mających
na
| celu wyłudzenie pieniedzy od naiwniaków kosztem ich zdrowia.
| jestem przeciwnikiem arkadii w takim samym stopniu jak jestem przeciwnikiem
| prywatnych klinik medycznych w których wykorzystuje sie ciezka sytuacje
| materialna ludzi w celu pobrania od nich organów i dalszej ich odsprzedazy
do
| krajów zamożniejszych.takie  kliniki jak i arkadie maja jeden wspolny
| mianownik :
| zarobic jak najwiecej kasy kosztem zdrowia i zycia naiwnych
----------------
Ja też nie byłbym przeciwnikiem społecznej (socjalistycznej
socialis.łac.=społeczny) służby zdrowia i innych socjalnych wybryków
"opiekuńczego" Państwa, gdyby nie łupiono przeciętnego Polaka zdzierając
z niego ponad 80% jego wypracowanego dochodu (doprowadzając go tym do
ciężkiej sytuacji materialnej) na, między innymi, medyków którym trzeba
dać jeszcze nieraz w łapę. Jeśli znajduje się Pan  po stronie
korzystających z tego bandyckiego procederu to nie dziwię się Pańskim
poglądom.


a co ma wadliwy system słuzby zdrowia do dzialalnosci paramedycznej????
jestem jak najbardziej za prywatyzacja  słuzby zdrowia ale powinno zachowac sie
kontrole nad jakoscia usług medycznych po to aby uchronic ludzi przed
doktorami kwasniewskimi , mengele i im podobnymi.
niestety chory ,zdesperowany czlowiek jest bez szans w kontakcie z dyplomowanym
naganiaczem i jak ten tonacy lapie sie brzytwy

_______________________________________________
Pozdrawiam
Janusz Żurek
www.arkadia.z.pl
0 503 66 11 32


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


| 1) pracuje w Berlinie w klinice uniwersyteckiej.
| 2) zajmuje sie experymentalnymi badaniami zmyslu rownowagi.
| 3) do tego celu uzywa sie (m.in) tzn elektronystagmografu, ktore to
| ustrojstwo mierzy potencjaly indukowane przez oko (dipol elektryczny).
| Ciekawe rzeczy, i jakie rezultaty?
nooo dobre. Pracuje toto ponad 10 lat i wypadku nie bylo :-))


Myślałem o pracy badawczej, bo jeżeli piszesz to experymentalne badania, to
sądziłem że
drążycie temat związany z badaniami zmysłu równowagi i np: doszliście do
ciekawych wniosków w tym
temacie.

Co to praktyki ENG sluzy do diagnozy chorob zmyslu rownowagi (m.in.) i
jest stosowane czesto w gabinetach laryngologicznych i
neurologicznych.


A to wychodzi że prowadzicie w zasadzie leczenie albo prawie.

Jak chcesz cos wiecej na ten temat to pisz na adres
prywatny i w miere dokladnie co chesz, nasza strona www jeszcze nie
gotowa ;-))


No aż tak bardzo mnie to nie interesuję, ale dziękuję za zaproszenie. Doba ma
tylko 24h
i wszystkich srok się za ogon nie złapie. Ale temat ciekawy.

1) zasilanie. Faktycznie mozna uzyc baterii, ale sprawa skomplikowana
(chodzi o obsluge, urzadzenie musi byc odporne na lekarzy i sredni
personel medyczny, a ci to potrafia wlozyc wtyczke bananowa do gniazda
BNC (prawda!!)).


Takkk skąś to znam, pracuję w Urzędzie miejskim jako informatyk i dużo mógłbym
opowiadać
na temat użytkowników.

2) izolacja. NAsze ustrojstwo jest dosc stare (=prawie na calej
linii analogowe). Miedzy elektrodami i "reszta swiata" mamy
wzmacniacze izolacyjne firmy Analog Devices (hybrydy). Maja ta zalete,
ze a) zapewniaja izolacje j.w. b) sa zasilane tylko ze strony "swiata"
i c) maja mozliwosc ciagniecia jakichs 5mA po stronie pierwotnej.


Dobre są, nie wiedziałem że po pierwotnej mają taką wydajność, a jaki to typ
jaki sprzęg mają w środku.

3) obecnie robilbym to tak, ze calosc miedzymordzia elektrodowego
bylyby analogowa, nastepnie puszczona przez AD no i dalej albo
swiatlowodem (zasilanie tez mozna zrobic swiatlem, sa kosci do tego)
albo przez normalny sprzeg i do pc-ta czy innego kontrolerka z
filtrami etc.


Wiadomo, inna technika , a przy tak małych prędkościach to i LPT wystarczy do
czytania
z przetwornika, a później to tylko kwestia programu.
Janusz K.


$A!

Wyrzucili lekarza z pracy, bo pomógł choremu

[quote]
Dr Arkadiusz Pisula ze Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie szukał
ratunku dla jednego ze swoich pacjentów. Znalazł go w warszawskim
Szpitalu Dzieciątka Jezus i został za to zwolniony

Poszło o leczenie 62-letniego pana Stanisława. - Przykro mi. Bywałem w
kilku szpitalach, ale nigdzie nie było tak jak w tym. Teraz zabraknie w
nim lekarza, który naprawdę wiele dla mnie zrobił - mówi chory. Niedawno
lekarze wykryli w jego wątrobie trzy ogniska nowotworowe. - Były zbyt
duże, by przeprowadzić stosowaną w podobnych przypadkach transplantację
wątroby połączoną z chemioterapią - mówi dr Pisula, pod którego opiekę
trafił chory. Lekarz szukał jednak ratunku. Radził się lekarzy z Kliniki
Chirurgii na ul. Francuskiej w Katowicach. Dzwonił do Warszawy. Wszędzie
wskazywano na to, że nowotwór jest już zbyt rozległy, by stosować
standardowe leczenie. W końcu znalazł jednak ratunek. W Szpitalu
Dzieciątka Jezus w Warszawie stosuje się metodę termoablacji, czyli
wypalenia ognisk nowotworowych. Zgodzili się przyjąć pana Stanisława.

- Cieszyłem się, że się udało. Kilka godzin później nie miałem już pracy
- opowiada Pisula.

Powód: konflikt z doc. Włodzimierzem Mazurem, którego Śląska Akademia
Medyczna wybrała na szefa Kliniki Chorób Zakaźnych w chorzowskim
szpitalu. Formalnej nominacji nie dała, bo Mazur nie jest specjalistą
chorób zakaźnych. Mimo to za przyzwoleniem dyrekcji to on rządzi
oddziałem. Tym razem zakwestionował leczenie zaproponowane 62-latkowi,
bo nie było z nim konsultowane.

Pisula został wezwany do kadr. Tam czekało na niego zwolnienie podpisane
już przez dyrektorkę Jolantę Karlicką-Chmiel. - Zapytałem o powody.
Usłyszałem, że nie muszą mi ich podawać - mówi lekarz.
[...]
[/quote]

I wy się dziwicie, że lekarze wyjeżdżają poza granice naszego kraju,
pracować i zarabiać kokosy po ludzku gdzie indziej?

WAZELINA dla Pana Pisuli - że mając do wybour kontynuowanie pracy lub
pomoc choremu i uratowanie jego ŻYCIA - wybrał to drugie.

PIĘTNO STRASZLIWE dla [tutaj powinnny się znaleźć wyrazu wulgarne
określające [........] niektórych [.....]], którzy z powodów prywatnych
i jakichś kompleksow, urazów itp gównianych powodzików - utrudniają
RATOWANIE ŻYCIA CHORYM - którym to przysięgali pomagać.

Pozdrawiam
Rafał


Czy ktoś wie gdzie niedrogo prywatnie i SOLIDNIE
leczą ząbki ?


Qrcze Pawel, chetnie bym Ci polecila, ale dobrze i solidnie w obecnych
czasach gospodarki rynkowej wcale nie znaczy niestety tanio.
Cena za uslugi stomatologiczne spowodowana jest prestizem firmy, jakoscia
uslug (a w to wchodzi: sprzet, materialy, nowoczesne techniki, wyszkolenie
lekarzy a takze polozenie kliniki) i oczywiscie umiejetnosci lekarzy, ktore
nie zawsze ida w parze w obietnicami wlascicieli kliniki.
Swoja droga, jakakolwiekiek odpowiedzi bym Ci udzielila bedzie ona relama
takiej a nie innej przychodni stomatologicznej.
Ja osobiscie lecze sie u pani doktor Eli Lewandowskie, ktora pracuje w
Eurodentalu na ulicy Andersa, i ktora polecam. Jestem zadowolona z tej
lekarki  i nie zmienilabym jej na zadna inna. Sama klinika jest droga ale
dysponuje swietnym sprzetem stomatologicznym i dobrej jakosci materialami.
Znam opinie innych pacjentow, ze jest zbyt droga co do jakosci swiadczonych
tam uslug, ale ja nie narzekam.
Jesli natomiast chcesz tanio, to proponuje przychodnie Akademii Medycznej,
wydzialu Stomatologii, mieszczaca sie na ulicy Miodowej. Tak za darmo, lub
za drobna oplata wylecza Ci zeby studenci praktykujacy. Ze wzgledu na to, ze
bardzo sie staraja na poczatku aby jak najlepiej zaliczyc sa bardzo
skrupulatni i wrecz drobiazgowi podczas leczenia. Niestety nie wiem jakim
sprzetem i materialami dysponuja, no i moze sie zdarzyc, ze trafisz akurat
na dentyste nie z powolania, ale konczacego studia stamatologiczne tylko dla
kasy i calkowietego beztalencia.
Wybor trudny, ale nalezy do Ciebie.

Pozdrawiam,
Agnieszka



Kufelku, zupełnie nie wiem jak Ci doradzić.
Ale kiedyś jakieś konsylium dochtorów orzekło, że jestem uczuleniowcem.
I skierowano mnie na "nalepianie" na ul. Koszykową (pomiędzy Krzywickiego i
Lindleya).
Z powodu kolejki, nie dałem się oblepić i wyszło mi to na dobre. :)

BTW, być może w tam uda Ci się zrobić te badania?

Spróbuj:

Akademia Medyczna Klinika Dermatologii
ul. Koszykowa 82a
Warszawa
tel. (0-22) 502-13-00


Raczej to. Przygotuj się na przybycie do tzw. rejestracji grubo przed
7.00 rano i widok dantejskich scen i walk gladiatorskich w wykonaniu
emerytów którzy w innej sytuacji nie są w stanie ruszyć się bez pomocy
opiekuna. ;-) Telefonicznie zarejestrować się nei zarejestrujesz -
stosuja metodę odłożonej słuchawki. Niestety jest to jedno z niewielu
miejsc gdzie wykonuje się różne specyficzne badania niedostępne gdzie
indziej nawet płatnie. Acha - i przygotuj sie że jak gabinet jest
czynny od 8.00 to lekarz zacznie łaskawie przykomować od 9.00-9.30
albo i później bo powie że był na obchodzie. Oraz na to że niezależnie
od koljeki lekarz/pielędgniarka/student AM wprowadzi bez nei pacjenta
"z boku". Ot państwowy szpital i trzeba wpierw odwalić prywatne
zlecenia a dopiero potem zająć się resztą. Przy badaniu będziesz też
miał zapewne obserwujących to studentów. A jak będziesz sie na to
burzył to ci powiedzą że to Akademia Medyczna i wcale nie musisz się
leczyć w tak komfortowytch warunkach jakie oferują. Niestety wszytko
przeszedłem - moja żona jest uczulona chyba "na wszytko" a w ciąży
chwilami to się nasila. Moja rada - jeśli możesz zrobić jakies badania
poza tą kliniką- to jes zrób. Korzytaj tylko w przypadku gdy nie masz
innego wyjścia.

Zdrówko



Witam
Czy ktos z Was wie czy neurochirurg  Mirosław Ząbek przyjmuje w jakims
prywatnym gabinecie.Bardzo prosze o namiary i jesli to mozliwe o numer
telefonu.Z gory dzieki


prof. dr med. Mirosław Ząbek

Specjalizacja II st. - neurochirurgia

Profesor neurochirurgii, kierownik Kliniki Neurochirurgii i Urazów
Układu Nerwowego Centrum Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.
Nauczyciel akademicki – wyspecjalizował oraz przeprowadził przewody
doktorskie wielu lekarzy.
Absolwent Warszawskiej Akademii Medycznej
Ukończył Europejskie Szkolenie Neurochirurgiczne / 1987-1991/, oraz
odbył indywidualne neurochirurgiczne staże szkoleniowe w Finlandii,
Niemczech, Szwecji, Włoszech, Stanach Zjednoczonych Belgii i Japonii
Odbył europejskie szkolenie w leczeniu bólu za pomocą stymulacji układu
nerwowego przeznaczone dla zaawansowanych użytkowników.
Autor ponad 100 prac oryginalnych ogłoszonych w piśmiennictwie krajowym
i zagranicznym.
Autor, redaktor bądź współautor 18 książek.
Twórca jednego z pierwszych w świecie nowatorskich przeszczepów tkanki
mózgu w leczeniu choroby Parkinsona / nazwisko zamieszczone w Kronice XX
Wieku /.
Jako jeden z nielicznych na świecie przeprowadził serię operacji mózgu w
krążeniu pozaustrojowym i głębokiej hipotermii.
Pierwszy w tej części Europy, który przeprowadził operację wszczepienia
stymulatora mózgu w leczeniu dystonii. Operacje przeprowadzone były
wspólnie z neurochirurgami z Francji.
Pierwszy w tej części Europy, który przeprowadził operację wszczepienia
stymulatora do głębokich struktur mózgu w zespole Toutetta. Operacja
przeprowadzona wspólnie z neurochirurgami z Niemiec.
Pierwszy w Polsce, wspólnie z neurochirurgami z USA, przeprowadził serię
operacji głębokiej stymulacji mózgu w leczeniu choroby Parkinona.
Kierował i był wykonawcą wielu programów naukowych realizowanych przez
Komitet Badań Naukowych.
Za swoje osiągnięcia był nagradzany nagrodą Prezydenta, dwukrotnie
nagrodą Ministra Zdrowia, nagrodą Przewodniczącego Komitetu Badań
Naukowych i nagrodą programów naukowych Telewizji Polskiej

prof. dr med. Mirosław Ząbek – zamów wizytę:

Aby umówić się na konsultację medyczną w naszej klinice prosimy o
kontakt osobisty lub telefoniczny.

Nasz adres:
01-876 Warszawa
ul. Broniewskiego 89 ( dojazd od ul. Galla Anonima )

Telefon do kliniki (centrala)
(22) 550 22 00

Godziny pracy kliniki
pon.-piąt 7.30-21.30
sobota 10.00-14.00


juz chyba poznalem tajemnice Esza:

"Wspólnik w Supernovej podkreśla, że stworzenie takiej sieci wymaga dobrej
współpracy ze środowiskiem lekarskim. Maciej Zientara wyjaśnia, że to oni
stanowią o wartości przedsięwzięcia, dlatego będą współudziałowcami w
klinikach. Tak stanie się w Scanmedzie, gdzie udziałowcami będą czołowe sławy
lekarskie . W ramach współpracy Supernova chce też utworzyć fundację.

Supernova Capital w swoim portfelu posiada m.in. dwa NFI (Progress i Zachodni)
i giełdową PPWK. Mówi się jednak, że najważniejszymi jej aktywami są jej
zarządzający. Prezesem Supernovej jest Maciej Wandzel, wiceprezesem &#8212; Maciej
Zientara. Do zarządu dołączył niedawno również Grzegorz Esz, odpowiedzialny w
funduszu za projekty telekomunikacyjne. Historia funduszu zaczęła się pod
koniec 2005 r. Dwóch Maciejów &#8212; Wandzel i Zientara &#8212; kupiło CA IB Fund
Management. Należały do niego udziały trzech NFI &#8212; Drugi, Progress i
Kwiatkowskiego.

Maciej Zientara, odpowiedzialny za projekt związany z medycyną, był m.in.
analitykiem w Banku Handlowym. Pracował też w Polskim Banku Rozwoju. Był
również doradcą prezesa Elektrimu i pełnił funkcję dyrektora biura PTC. Był
też dyrektorem zarządzającym w Constalu. Zasłynął inwestycjami prowadzonymi na
GPW na własną rękę.

Maciej Wandzel był członkiem zarządu Domu Maklerskiego BMT. W latach 1999- -
2001 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Giełdy Papierów Wartościowych w
Warszawie. Szefował też BTW Investment Services oraz CA IB Pre IPO Management.

Grzegorz Esz dołączył do teamu Supernovej w tym roku. Jest członkiem zarządu
należącej do grupy PPWK. Wcześniej pracował m.in. w PTC, gdzie był
odpowiedzialny za wprowadzenie Heyah na rynek. Przed Supernową był członkiem
zarządu do spraw marketingu MTS  rosyjskiego operatora komórkowego.

( źródło: &#8222;Puls Biznesu&#8221; z 20.07.2007 r. wyd. 2395, s. 4)

Esz bedzie komercjalizowal systemy nawigacyjne pozyskiwane z PPWK do nowego
najwiekszego prywatnego systemu medycznego budowanego za okolo 1000mln zl na
poczatek.... Jesli tak to tez pozyskaja pewnie z Unii srodki z najblizszych
wieloletnich programow pomocowych, juz sie nie da ukryc cel tych przetasowan
personalnych a i zadania sa ambitne i szokujaco moga byc dochodowe, wydawnaie
map bedzie tylko pozyskiwaniem drobnych na lody:)

kroovka w nowym systemie: NavigoMed

To sukces iz juz PPWK jest w II portfelu, do konca roku role sie odtajnia:)



[...]

| bardzo słusznie.
| jeszcze niech tylko MEN przestanie zatwierdzać programy nauczania
| prywatnych szkół.

To jeszcz eproponuję, żeby Religa wyłączył spod jakiejkolwiek kontroli
prywatne kliniki i gabinety lekarskie. W koncu robia to prywatnie, wiec
niech sami dbaja o prawidlowa sztuke lekarska.

A! I jeszcze niech prywatne firmy wyskocza spod kontroli skarbowej. W koncu
niech sami decyduja czy i jak skrupulatnie placa podatki.

Co by tu jeszcze wypuscic spod kontroli...


Zaczynasz mieć dobre pomysły.

-----

A tak na poważnie, to nad edukacją, przynajmniej tą opbowiązkową to
kontrola musi być i już. Nawet nad prywatą. W końcu owa edukacją jest
obowiązkowa z założenia dlatego, żeby wszystkich nauczyć pewnego minimum. I
ktoś musi zweryfikować czy to minimum jest spełniane.


Myślę, że bardzo łatwo to zweryfikować poprzez egzamin do każdej kolejnej
szkoły. Natomiast państwowa "weryfikacja" póki co sprawia, że studenci
ścisłych kierunków mają problemy z matematyką. To w ogóle ciekawe, że
zapewne przeszkadzają Ci autorytarne zapędy Lechujarków ale nie widzisz nic
złego w tym, że jakieś buce, które mają za sobą policję i wojsko, mają
monopol na ustalanie programu w dziedzinach tak delikatnych jak historia.

Bez weryfikacji żadna norma nie ma realnego sensu.


A weryfikacja to niby oznacza państwo? Nadal nie rozumiem dlaczego nie ma
państwowych egzaminów na programistów. W końcu jak taki coś spartoli, to
elektrownia może stanąć albo aparatura medyczna źle coś wskaże. Konieczne
są państwowe egzaminy, naprawdę. Inaczej nie da się tworzyć dobrego softu.


Czytam te wasze posty i rece mi opadaja,
trzeba wyjasnic kilka spraw:
Po pierwsze: Jaka sluzba zdrowia???? Co wam do tej nazwy???
Czy administrator baz danych to sluzacy baz danych??? Czy webmaster to
sluzacy stron internetowych???
Czy serwisant kompow to sluzacy sprzetu komputerowego???
Nauczcie sie: OPIEKA MEDYCZNA!!!
Jezeli jakis koles mowi "jak nie to WON!" to niech ten czlowiek kiedys
zachoruje a wtedy pielegniarka powie jemu: "albo wyzdrowiejesz albo WON!" i
co wtedy??? Zapluje sie slina az sie utopi, a takich jest welu!
Zreszta kto by chcial podcierac zasrane dupska za 500 zybli, jest chetny???
No tak, pielegniarki strajkuja, a co o lekarzach??
Owszem pielegniarki maja dosc juz pracy za grosze i maja racje, ale co ma
powiedziec lekarz???
mowi sie ze lekarze maja kasy jak lodu, owszem, sa tacy, to glownie lekarze
zabiegowi, dorobili sie przy boku np. pedala Jankowskiego, ktory sprowadzal
bardzo drogi sprzet medyczny z darow od swojego kochanka ze szwecji a teraz
za jego pomoca kilku lekarzy otworzylo prywatna klinike trzepiac taka kase
ze normalny lekarz moze sobie pomarzyc!
I takie zachowanie przypisuje sie wszystki lekarzom, chyba z zazdrosci albo
glupoty!
A co teraz robia? zapierdalaja na dwa etaty: lekarz+ pielegniarka i to razem
za niewiele wiecej niz same strajkujace, zreszta mlody informatyk po
studiach idzie do portalu internetowego gdzie dostanie pizze i redbull'a
plus pensyjka: kilka tysiecy na poczatek a mlody lekarz bez specjalizacji ma
DOKLADNIE tyle samo co pielegniarka jak nie mniej!!!
Lekarze to osoby z wyzszym wyksztalceniem a statystyczny polaczek takich nie
lubi, woli kiepskich na polsacie.

EBEM


Bruner naskrobal:

Za 8400 PLN rocznie to w szwajcarskich klinikach mógłbyś leczyć łupież.


Chyba musze Ci wszystko wyliczyc, bo widze, ze nie rozumiesz ...
Skoro za swoj motocykl place 900zl rocznie i firma gotowa jest mi wyplacic
25000, na sluzbe zdrowia place 8400 rocznie, to za pomoca prostej
proporcji obliczam, ze moglaby wybulic na moje leczenie 234 tys.
O szwajcarskich klinikach nie bede dyskutowal, bo moze rzeczywiscie tyle
kosztuje tam leczenie lupierzu. Ale w polskich warunkach taka kwota
pokrywa moj 6 letni, nieprzerwany pobyt w szpitalu.

Ponadto za te twoje 8400 rocznie trzeba wylaczyć jeszcze paru emerytów,
kilkoro dzieci, paru bezrobotnych, kilku rolników, ze trzech księży - oni
wszyscy nie płaca ZUSu a leczyć się muszą i często lubia bo maja duzo czasu.


I co ? Na to pokornie godzisz sie lozyc, a bulwersuje cie kierowcy z
niezapietymi pasami ? Ciekawe...

A leczenie kosztuje: iluż to urzędników trzeba utrzymać, ile sprzętu kupić,
także dla prywatnej praktyki na terenie ubezpieczalni a jaki personel
medyczny opłacić. A lekarzy i tak ciągle za mało bo większość na prywatnych
fuchach w godzinach pracy.


Wlasnie. I to jest powod, zeby jezdzic w pasach :/

Czy dlatego, że skutki kalectwa dziecka spałyby głównie na rodzica czyli
ciebie, a skutki twojego kalectwa na innych. Bo innej różnicy nie widzę.


Nie widzisz tez wielu innych oczywistych zeczy...
Ale wyjasnie Ci.
Roznica jest po prostu taka, ze piecioletnie dziecko nie pojdzie do
sklepu, nie kupi fotelika i nie zamontuje go w samochodzie.

Kapujesz ?

Proponuję zakończyć, bo coraz dalej od misc.samochody.pl


O nie nie ... Trzeba ripostowac takie demagogiczne posty jak Twoje...


                                   AvE!
                 Setting Orange, Confusion 39, 3166 YOLD

| Place miesiecznie 700 zl, rocznie daje to  8400
| za skladke 8400 rocznie moglbym sie leczyc w szwajcarskich klinikach

Za 8400 PLN rocznie to w szwajcarskich klinikach mógłbyś leczyć łupież.
Znajoma pojechała do USA, tam dostała ataku wyrostka czy też kamicy
nerkowej, nieprzytomna została zabrana do szpitala i tam niemal od ręki
zoperowana. Gdy okazało się, że nie ma ubezpieczenia, zaczęły padać takie
kwoty za leczenie, że mało się nie przekręciła na zawał. W końcu zapłaciło
miasto NY


Fajnie, że wyciąłeś stawki w ubezpieczeniu pojazdów... Bo jakbyś policzył,
to byś dostał sumkę odszkodowania z tych 8400 rocznie. Wystarczyłoby na
pewno na cały rok leżakowania w szpitalu (niech będzie polski).

Ponadto za te twoje 8400 rocznie trzeba wylaczyć jeszcze paru emerytów,
kilkoro dzieci, paru bezrobotnych, kilku rolników, ze trzech księży - oni
wszyscy nie płaca ZUSu a leczyć się muszą i często lubia bo maja duzo czasu.
A leczenie kosztuje: iluż to urzędników trzeba utrzymać, ile sprzętu kupić,
także dla prywatnej praktyki na terenie ubezpieczalni a jaki personel
medyczny opłacić. A lekarzy i tak ciągle za mało bo większość na prywatnych
fuchach w godzinach pracy.


Zaraz. Człowieku, więc na to zgadzasz się płacić, a niezapięte pasy ci
przeszkadzają!?
Znam jedno słowo, które oddaje ten typ rozumowania: HIPOKRYZJA.

| Czy jezdze w pasach, czy bez powinno byc moja prywatna sprawa.
| Co innego z obowiazkiem przewozenia dzieci w fotelikach.

Czy dlatego, że skutki kalectwa dziecka spałyby głównie na rodzica czyli
ciebie, a skutki twojego kalectwa na innych. Bo innej różnicy nie widzę.


Proponuję otworzyć oczy. Dziecko nie jest w stanie decydować za siebie w
pewnych sprawach, nie ma możliwości ani wiedzy.


Zabiorę jednak głos.

Nam Polakom przydałby się zwyczajny zamordyzm i to dotycz ący nie szaraków, a rz ądu, posłów, wojewodów czy szefów wielkich firm Skarbu Pa ąstwa.
To co wyprawiaj ą nasze elyty to już obłęd. Wyskoki Cyrankiewicza czy Jaroszewiczów (synów) to zero przy popisach dzisiejszych władców.

Tacy ludzie w wiekszo ści cywilizowanych pa ąstw dawno byliby odosobnieni, czy to w wariatkowie, czy kryminałach.

Myto czy inne podatki, równe Unii, a kur*a pensje po 300 Euro, renty mam 200 Euro co jest i tak stosunkowo wysokim świadczeniem, bo s ąsiad ma równoważnik (sic)... 70 Euro.

Tu jest wstyd.

Co do lekarzy i ich zarobków, PFZ daje na operacje srednio 3,5 tys. zł. do szpitala trafia już tylko około 2 tys. za ś lekarz ma z tego około 35 złotych/*.

Gdyby w Niemczech i Polsce zebra Ś rocznie przeznaczane pieni ądze na opiekę zdrowotn ą (czyli szpitale, ZOZy, CPR i OPS to byliby śmy w stanie wybudowa Ś 170 szpitali takich jak w Wejherowie z kompletnym wyposażeniem standardu Unii. Niemcy (a maj ące więcej ludzi) byłyby w stanie postawi Ś zaledwie 150 takich szpitali/*. Więc gdzie jest problem? Chyba w tym, że pewni ludzie zamiast w kryminale lub "u psychicznych", siedz ą i rz ądz ą (u nas oczywi ście). Jedyna słuszna droga to całkowita prywatyzacja służb opieku ączo-medycznych.
S ą niepupubliczne ZOZy, mog ą więc by Ś i niepubliczne szpitale.
Kto wie, może w kilku gminach powstałbyby prywatne kliniki, a i w samym Wejherowie także

______________________________
/* - dane z www.poradnikmedyczny.pl
(wymaga rejestracji dla czytania pewnych artykułów czy analiz)

Iwan, sam widzisz jakie ludzie mają o lekarzach negatywne zdanie. Z czegoś to się bierze, nieprawdaż ? Nikt z tych ludzi, nie wstał dzisiaj z łóżka i nie powiedział ot tak sobie;
- dziś nie będę lubił lekarzy.

Nie chcę tutaj, broń Boże nikogo urazić, czy obrazić, ale wszystkie fakty przemawiają przeciw lekarzom, niestety.

Jakie fakty? Oto kilka przykładowych:
- zamiast solidnej pracy w szpitalach i przychodniach państwowych, odwalają pańszczyznę ( życie ludzkie ma taką samą wartość, czy to w brudnej salce szpitalnej, czy w sterylnej prywatnej klinice)
- pieniądz, tylko pieniądz i jeszcze raz pieniądz ( trzeba zrozumieć, że inni mają mniej, albo nie mają wcale, a żyć też chcą)
- błędy lekarskie, i bardzo znikomy stopień odpowiedzialności za popełnienie ich ( a skutki owych błędów są czasami wręcz tragiczne )

I tak można by było jeszcze długo.

Fakt, to co mówisz tu, o problemach szpitala i w ogóle całej państwowej służbie zdrowia, jest niewątpliwie słuszne i wymaga natychmiastowej poprawy.
Problem tylko w tym że, społeczeństwo już dawno straciło do lekarzy zaufanie, między innymi poprzez takie właśnie Ich działania jak w/w podpunktach .

Nawet teraz, strajk nie był podyktowany dobrem poprawy samej pracy całego personelu medycznego, czy jakości usług względem chorego, a rzecz rozbijała się właśnie o wysokość wynagrodzenia samych lekarzy, warto podkreślić słowa, samych lekarzy, bo niższy personel medyczny to już …. .

Na dzień dzisiejszy, i przy takim stanie rzeczy, lekarze nigdy nie uzyskają ogólnego poparcia społeczeństwa, nawet gdyby znalazła się garstka z nich, która chciałaby naprawdę zrobić coś dla innych.

A to, co pacjenci z takim przejęciem mówią o potrzebach szpitali, przychodni itp. To nie poklask dla poczynań lekarzy, tylko pobożne życzenia, które oby Im (chorym ) się spełniły.

Nie będę już tu mówił o etyce, przysiędze, ludzkim podejściu do innych ludzkich tragedii, bo to jest, a w zasadzie powinno być na pierwszym miejscu wyryte w świadomości każdego lekarza.

Teraz kilka pytań, nie oczekuję odpowiedzi.

Na wszystkich, skarbówka nakłada obowiązek kas fiskalnych, a jak się ma sprawa z prywatnymi gabinetami? I co z wystawianiem rachunków za zapłaconą usługę medyczną?

Dlaczego lekarze nie ubezpieczają się od popełnianych błędów ? Korzyść obopólna, poszkodowany ma, od kogo ściągnąć nałożone przez sprawiedliwy wyrok, odszkodowanie. A ubezpieczyciel sam wyeliminuje złych lekarzy.

A na koniec, oby i lekarzom i pacjentom żyło się lepiej.

Ferbik
Ja się jeszcze chciałem spytać jednej rzeczy. Mianowicie udaję się prywatnie do lekarza specjalisty, najpierw wizyta, później kontrola (lekka poprawa stanu zdrowia), później następna kontrola (pogorszenie stanu zdrowia do tego z pierwszej wizyty). Za wszystkie 3 wizyty łącznie ponad 100zł. Lekarz skierowuje do szpitala, bo już nie ma pomysłów i mówi, że nie będzie eksperymentować. W sumie na 3 wizycie poddanie się i wypisanie skierowania. Nie rozumiem, dlaczego w takim wypadku nie zostały zwrócone mi pieniądze za wizyty (dodatkowo za leki, które okazały się nieskuteczne), skoro lekarz mi nie pomógł?

Witaj Ferbik Bo widzisz...każda wizyta u lekarza to wielka niewiadoma. Pomoże....lub nie...O tym sie dowiesz po czasie. Na, jak piszesz "wizytę prywatną" nikt Ciebie nie zmusza... To ty godzisz się na zapłacenie z góry kasy za wizytę. Możesz przecież tego nie robić i iść do poradni POZ. Idziesz więc dobrowolnie. Możesz zawsze przed wejściem i daniem pieniędzy, zażądać 100% gwarancji wyzdrowienia, najlepiej glejtu na nieśmiertelność...a co ! i zapłacić dopiero wtedy. Najlepiej na piśmie ...prawda ? Marzy Ci się też zwrot pieniędzy za kupione lekarstwa...Dobre....Ferbik, lekarz Ci te lekarstwa tylko proponuje....możesz ich nie stosować...tak jak i lekarz Ci tylko proponuje sposób leczenia...wyobraź sobie, że też możesz się z tymi propozycjami nie zgodzić. Skoro się jednak zgadzasz...no to i część odpowiedzialnosci na Ciebie, młody człowieku spada.
Takie bajdy o jakich piszesz, nie zdarzają się nawet w filmach rysunkowych, a co dopiero w realnym świecie. Nawet w tych krajach, co to "mlekiem i miodem płyną" pod względem poziomu lecznictwa. ( problem w tym, że takich krajów nie ma )
Najgorsze jest to, że niestety ale gros lekarzy wieluńskich nie posiada odpowiednich umiejętności, bierze za to pieniądze i eksperymentuje na pacjentach.

Poważnie ? Zresztą, możliwe...tylko jedno pytanie...Ferbik...a masz ty kwalifikacje by te (lekarzy) umiejętności trafnie ocenić ? Piszesz...eksperymentuje....może jekieś konkrety ? O tych eksperymentach ? Znasz znaczenie słów " eksperyment medyczny" ? Jeśli tak...i znasz takich lekarzy w Wieluniu...to leć w " te dyrdy" do prokuratora...bo eksperymenty medyczne na ludziach są prawnie zabronione. Do tego dochodzi wielce prawdopodobny wątek korupcyjny we wszelakich komisjach specjalizacyjnych klinik w całej Polsce.... O Bosszeee ale może być afera.... !
Zresztą podziwiam Twoją odwagę, że mimo posiadanej wiedzy o braku umiejętności, eksperymentach....to jednak na te 3 wizyty się zdecydowałeś..... Odważny jesteś...
Pocieszę Cię, że i tak nieźle Ci poszło...u mnie byś zabulił więcej niż 100 zł`za te trzy wizyty. Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia.

Polscy lekarze masowo wyjeżdżają do pracy za granicę. Zwolnione przez nich miejsca pozostają puste. Powód? Tylko co trzeci absolwent medycyny ma szansę na specjalizację. Dla reszty brakuje pieniędzy.

Za trzy tygodnie adeptów medycyny czeka jeden z najważniejszych sprawdzianów w życiu. Po sześciu latach morderczych studiów i 13-miesięcznym stażu w szpitalu zdają Lekarski Egzamin Państwowy. Teoretycznie powinni po nim rozpocząć specjalizację, która da im prawo do wykonywania zawodu. Uda się to jednak tylko nielicznym.

W tym roku tylko w Warszawie z ponad 400 chętnych specjalizację zrobi zaledwie 102. Nie będzie nowych okulistów, psychiatrów, dermatologów czy kardiochirurgów, bo te specjalizacje w ogóle nie ruszyły. Jeszcze gorzej jest w Gdańsku. Tam na Akademii Medycznej miejsc dla rezydentów jest zaledwie 27. W rezultacie o jedno miejsce często walczy nawet 30 młodych lekarzy!

Skąd problem? O liczbie miejsc na specjalizacjach decyduje Ministerstwo Zdrowia. Robi to na podstawie danych z poszczególnych regionów. Tyle że zdaniem NIK odpowiedzialni za to wojewodowie nie mają pojęcia o potrzebach.

Z kolei zdaniem Konstantego Radziwiłła, szefa Naczelnej Izby Lekarskiej, chodzi o pieniądze, których jak zwykle brakuje. - Szpitalom nikt nie rekompensuje kosztów poniesionych na kształcenie młodych ludzi. A trzeba pamiętać, że ci zanim się czegoś nauczą, zużyją sporo drogich materiałów. Nikt nie płaci też lekarzom, którzy poświęcają swój czas na wprowadzanie adeptów medycyny w tajniki zawodu. To powoduje, że szpitale nie palą się do tego, żeby przyjmować do siebie tłumy - mówi Radziwiłł.

Zaznacza też, że resort zdrowia, nim wyda placówce pozwolenie na kształcenie lekarzy, stawia wymagania, których większość szpitali nie jest w stanie spełnić: mogą to robić tylko kliniki z liczną obsadą profesorską.

- To prawda, że nie starcza pieniędzy na to, by wykształcić wszystkich chętnych - przyznaje Paweł Trzciński, rzecznik resortu zdrowia - Jednak jest też druga strona medalu: Studenci wybierają najczęściej specjalizacje, które pozwolą im otworzyć w przyszłości prywatne gabinety, takie jak chirurgia plastyczna czy stomatologia. Na medycynę rodzinną chętnych już brak.

Jak podkreśla, sprawę mogą pogarszać wojewódzcy konsultanci. - Dochodzą do nas informacje, że celowo nie zgłaszają oni zapotrzebowania na niektóre specjalizacje, w obronie interesów własnych i swoich kolegów po fachu - mówi Trzciński i zapowiada kontrole.

(Źródło: PAP)

Mało dla absolwenta medycyny wyjeżdżającego z Polski. Przez 5-6 lat specjalizacji za granicą spłaci koszt studiów bez najmniejszego problemu (zbytnio tego nie odczuwając).

Nie tędy droga - trzeba studentów zachęcić do zostania w Polsce. Zachęcić, a nie próbować zmusić (bezskutecznie).


Tak, każdy bank bardzo chętnie udzieli 150000-złotowego kredytu każdemu golcowi z maturą, który zastosuje twoją argumentację.

Zachęcić? Ale jak? Kto to ma zrobić? Wolny rynek? Np. przez odgórną podwyżkę płac? Znowu to pomieszanie pojęć.
Wolny rynek oznacza w praktyce: edukuję się za kasę własną, rodziców lub pożyczoną. Potem trafiam do "firmy", która oferuje mi pewną pensję lub zakładam całkowicie na własne ryzyko firmę, która świadczy usługi posługując się własnym, skalkulowanym przez siebie cennikiem.
Lekarze z jednej strony chcą gwarancji, stabilności "systemu", z jakiej nie korzysta np. właściciel hurtowni czy hydraulik (powołują się przy tym na dobro społeczne), z drugiej strony chcą "urynkowienia" - także i tego, co należy do społeczeństwa: szpitali, przychodni, aparatury, etc.
W porzo, niech Rychu i Zdzichu z menedżerem Zbyńkiem zbudują od podstaw firmę, która znajdzie dla siebie miejsce na takim czy innym rynku medycznym, niech potem narzucą swoje ceny, które się przyjmą albo i nie, ja nie będę miał o to do nich pretensji. Sam znam kilka prywatnych klinik, które były budowane od podstaw za prywatne pieniądze i to jest dla mnie najzupełniej OK. Ale kiedy słyszę o spółdzielniach ordynatorskich, które teraz chcą uchodzić za honorowe stowarzyszenia doktorów Judymów, to po prostu krew mnie zalewa.

Jasne, porównywanie nas ze Stanami zasługuje na głębszą analizę w Centrum Psychiatrii w Morawicy - jeżeli ktoś tam jednak zrezygnuje ze zwolnienia.
Koszty doby leczenia szpitalnego w Stanach oraz koszty świadczeń wysoko kwalifikowanych są takie, że wielu Amerykanów w "czarnej godzinie" sprzedaje domy, żeby móc się zoperować. M. in. dlatego jestem za tym, by państwo (w jego wiarygodnej formie - to znaczy bez kopert z koncernów farmaceutycznych lądujących na biurkach urzędników czy posłów) pozostało aktywnym graczem w sferze świadczeń medycznych i ubezpieczeń zdrowotnych. Kto zapłaci kardiochirurgowi amerykańską stawkę za wszczepienie bypassów przeciętnemu polskiemu emerytowi?
I do szału doprowadza mnie z gruntu "socjalistyczne" myślenie niektórych gardłujących dzisiaj za strajkami lekarzy, rozwodzenie się o "systemie". W ten system (nie twierdzę, że dobry) wpasowało się jakimś cudem wiele prywatnych klinik, część z nich utrzymuje się w głównej mierze ze zleceń NFZ, a były tworzone od podstaw, bez przejmowania budynków czy wyposażenia istniejących szpitali - osobiste problemy zdrowotne sprawiły, że dwie z nich poznałem całkiem dobrze i coś na ten temat wiem. Płacę sam i wymagam, ale ta zasada obowiązuje tam także w przypadku pacjentów, za którymi "idą" pieniądze z NFZ. Zamiast więc biadolić i wysuwać roszczenia "systemowe", może warto skrzyknąć się w kilku lekarzy, menedżera oraz inwestora, i zacząć dłubać coś na własny rachunek, wystawiając się przy okazji poza wygodny, urzędniczo-ministerialny parawanik ochronny na ocenę rynku. Kiedy słyszę tych wszystkich doktorów Judymów i Siłaczki w czepkach, jakoś od razu mi się to tłumaczy na prosty zwrot rencisty-analfabety "państwo da".

Ciekawe, a najciekawszy dla bywalców tego forum może być ten fragment:

Cytat: Również jeden z najczęstszych zabiegów medycznych: artroskopia kolana wydaje się opierać na efekcie placebo. Lekarze często stosują tę metodę, gdy staw kolanowy wykazuje objawy zużycia i chrząstka jest uszkodzona. Przepłukują wtedy kolano dziesięcioma litrami płynu, usuwają luźny materiał i wygładzają szorstkie powierzchnie. Ortopeda Bruce Moseley z Veterans Affairs Medical Center w Houston w Teksasie chciał dowiedzieć się, w jakim stopniu procedura ta jest skuteczniejsza od zabiegu pozorowanego. W tym celu w sposób losowy podzielił 180 pacjentów ze średnio zaawansowaną artrozą kolana na dwie grupy. Pierwszej dał pełną narkozę i wykonał zabieg zgodnie z zasadami artroskopii. Chorzy z drugiej grupy otrzymali natomiast zastrzyk, który wprowadził ich w stan lekkiego uśpienia. Dodatkowo otrzymali silny środek przeciwbólowy. Następnie Moseley wykonywał im skalpelem trzy niewielkie nacięcia w skórze i poruszał nogą, jak w czasie prawdziwego zabiegu. Asystent lał wodę do wiadra, symulując odgłosy przepłukiwania. Nawet jeśli pacjenci spali, wszystko miało sprawiać wrażenie tak prawdziwe, jak tylko można.

Żaden z chorych nie dowiedział się, co naprawdę działo się z jego kolanem. I nie miało to też znaczenia: dwa lata po eksperymencie prawie wszyscy byli zadowoleni z wykonanego zabiegu i w wielu przypadkach cieszyli się z uwolnienia od bólu – zupełnie niezależnie od tego, czy naprawdę ich zoperowano, czy nie.

Chociaż wyniki Moseleya już przed laty opublikowane zostały w renomowanym fachowym piśmie "New England Journal of Medicine", artroskopowe płukanie kolana nadal jest bardzo popularne: każdego roku w niemieckich klinikach poddaje się mu ponad 190 tys. cierpiących, do tego dochodzą setki tysięcy zabiegów w prywatnych gabinetach. W krajach zachodnich wokół tej metody powstał cały przemysł, którego obroty wynoszą miliardy euro – za siłę leczniczą sugestii trzeba słono płacić.

Gubrin

Czy kto? mo?e mi poradzia, jak w miare szybko dostac sie w warszawie do gastrologa??
Naleze do przychodni w klinice msw. Bez problemu dostalam sie tam do lekarza pierwszego kontaktu, poprosilam o skierowanie na podstawowe wyniki (morfologia, mocz, itp.) oraz o skierowanie do specjalisty... Mila pani doktor wypisala mi wszystko, czego chcialam.
Rejestrujac sie w przychodni gastrologicznej przy klinice, uslyszalam, ze mam termin na 5 lutego! Postanowilam sprobowac gdzie indziej. Na roentgena dowiedzialam sie, ze nie wystarczy skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu - musze miec skierowanie od gastrologa z mokotowa (czyli kolejne miesiace w kolejce).
Coz... postanowilam poswiecic troche kaski i pojsc prywatnie. Doszlam do wniosku, ze moje nerwy sa tego warte:)
W pewnej prywatnej przychodni pan doktor popukal mnie w brzuch i zlecil kolonoskopie + powtorke morfologii i kilka innych pomniejszych badan.
Wszystko byloby ok, gdyby nie fakt, ze kolonoskopia kosztuje tam 420 zl, x-prep 50 i badania ponad 60zl... co daje razem kwote ponad 500 zl.
Dzwonilam dzis na Banacha. Tam równie? uslyszalam, ze 27 grudnia beda zapisy na przyszly rok, ale ilosc miejsc jest ograniczona.
Wymyslilam sobie wiec, ze o skierowania poprosze moja mila pania doktor pierwszego kontaktu, ale ona niestety nie moze dac skierowania na kolonoskopie.
I kolko sie zamyka.
Napiszcie mi prosze, czy znacie jakies sposoby dostania sie szybciej do gastrologa w warszawie. W szczecinie chodzilam do gabinetu prywatnego, ale skierowania dostawalam na kase chorych, albo bez problemu kladziono mnie na oddziale.
Tutaj - nie mam pojecia co zrobic, zeby nie czekac na badania miesiacami.
Poradzcie, kochani, jakiegos dobrego lekarza, bo brzuch mnie boli

Pozdrówka.
M


Niestyty chyba pozostaje Ci prywatna przychodnia. Ja od poczatku lecze sie w Medycznym Centrum Damiana u doktora Pniewskiego i musze przyznac ze jest naprawde rewalacyjnym specjalista. Kolonoskopia kosztuje u nich ok. 500 pln ale z narkoza. Bez narkozy duzo taniej. To w koncu Twoje zdrowie wiec mysle ze warto w nie zainwestowac.
pozdrawiam

Krótsze kolejki do okulisty
ag2007-03-02, ostatnia aktualizacja 2007-03-02 18:49
W Rzeszowie powstaje nowa placówka medyczna. Na ul. Kopisto będzie działała prywatna klinika specjalizująca się głównie w okulistyce. Na jej uruchomienie trzeba będzie jednak prawdopodobnie poczekać do przyszłego roku.
Budynek powstający w sąsiedztwie telewizji to inwestycja dwojga rzeszowian. - W naszym regionie kolejki do lekarzy okulistów są bardzo długie. Chcemy poprawić tę sytuację. Planujemy również zatrudnienie laryngologów, urologów, stomatologów - mówi okulistka Ewa Jakubiec-Blajer, jedna ze współwłaścicieli kliniki.

W klinice będą działały ambulatoria specjalistyczne, będą również wykonywane zabiegi operacyjne: operacje zaćmy, zeza, laserowa korekcja wzroku, laserowe zabiegi u pacjentów z cukrzycą. - Nastawiamy się na chirurgię jednego dnia, dlatego możliwe będzie wykonywanie drobnych operacji kosmetycznych, laryngologicznych i urologicznych - dodaje doktor Jakubiec-Blajer.

W budynku trwają jeszcze prace wykończeniowe, ale inwestorzy przyznają, że nie spieszą się z zakończeniem inwestycji. - Gdybyśmy mieli kontrakt z NFZ, część gabinetów ambulatoryjnych moglibyśmy uruchomić za kilka tygodni. Z całością musimy zdążyć przed rozstrzygnięciem konkursu ofert, który NFZ ogłasza w ostatnim kwartale. Jeśli otrzymamy kontrakt na przyszły rok, klinika ruszy z poczatkiem 2008 r. - wyjaśnia lekarka.

W klinice przy Kopisto będą pracowali lekarze z Rzeszowa. - Mamy tu bardzo dobrych specjalistów. To miejsce, w którym mogliby wykorzystać swoje umiejętności - stwierdza Ewa Jakubiec-Blajer.

Na Podkarpaciu na zabiegi operacyjne, np. usunięcie zaćmy, w niektórych szpitalach czeka się ponad rok.

http://miasta.gazeta.pl/r...62,3959448.html


wyglad (....) ale przeznaczenie juz całkeim niezłe szkoda że jeszcze tyle trzeba bedzie czekac

------------------------------------------------------------



Data Premiery: 2007-09-26 (Świat)

Reżyseria: Michael Grossman , Mark Tinker
Scenariusz: Shonda Rhimes



Po zakończonej porażką próbie ratowania małżeństwa oraz dwóch nieudanych romansach Dr Addison Montgomery postanawia zmienić swoje życie, pragnie dziecka i nowego, szczęśliwego związku. Wyrusza do Los Angeles na spotkanie z dawnym przyjaciółmi ze szkoły medycznej. Jednak idealny obraz życia i osiągnięć Naomi i Sama, jaki sobie stworzyła ? sukcesy w życiu małżeńskim i zawodowym, czternastoletnia córka Maya ? nie jest do końca zgodny z rzeczywistością. Sukces Jacksona, jako telewizyjnego guru zdrowego trybu życia, popchnął go do rozwodu z Naomi, teraz zmaga się z samotnością. Specjalistka od leczenia niepłodności Naomi pragnie miłości, jednak nie jest do końca pewna czy może ją jej dać dużo młodszy, recepcjonista-surfer, Dell. Także pozostali pracownicy kliniki Oceanside Wellness Group zmagają się z różnym życiowymi problemami. Pete Finch, atrakcyjny specjalista od medycyny naturalnej, jest wdowcem, który swój ból ukrywa za przygodnymi znajomościami. Cooper Friedman ginekolog, który tak naprawdę o kobietach nie wie nic, próbuje odzyskać samochód skradziony przez poznaną w internecie kobietę. Psychoterapeutka, Violet Turner wątpi w to, że jest w stanie komukolwiek pomóc. Na szczęście jednak wszyscy razem tworzą wspaniały, odnoszący sukcesy zespół. Praca z nimi pokazuje Addison, że przeprowadzka do Kalifornii może być świetnym początkiem jej nowego życia.



Audra McDonald: Dr Naomi Bennett
Tim Daly: Dr. Pete Wilder
Taye Diggs: Dr. Sam Bennett
Amy Brenneman: Dr. Violet Turner
Kate Walsh: Dr. Addison Forbes Montgomery
Paul Adelstein: Dr. Cooper Freedman
Chris Lowell: William "Dell" Parker
Bellamy Young: Kathy
KaDee Strickland: Charlotte
Shavon Kirksey: Maya Bennett
Sean O'Bryan: Dave Walker
Drew Osborne: Stevie Walker
Jean Sincere: Gloria Walker
Chyler Leigh: Lexie Grey
Rebecca Mader: Leslie

------------------------------------------------------------

Prałat Henryk Jankowski znalazł się w weekend w krytycznym stanie. Lekarzom udało się opanować sytuację. Bliscy współpracownicy duchownego twierdzą, że wszystko przez to, że ksiądz nie dba o swoje zdrowie

- Przeciągnęliśmy księdza prałata na stronę żywych, jego stan był już bardzo poważny - powiedział nam wczoraj Paweł Dąbrowski, dyrektor ds. medycznych kliniki Swissmed. - Obecnie jego stan nie jest dobry, ale szczęśliwie poprawia się.

Ksiądz prałat Henryk Jankowski od prawie dwóch miesięcy przebywa w prywatnym szpitalu Swissmed w Gdańsku. Trafił tam z powodu nasilenia się objawów cukrzycy, na którą choruje od lat. W trakcie leczenia wywiązały się problemy naczyniowe - jednym z efektów był zakrzep, który powstał w jednej nodze. Gdyby lekarzom nie udało się go wówczas na czas usunąć, księdzu groziłaby amputacja. W piątek wieczorem pojawiły się nowe problemy - ostra niewydolność krążenia, która spowodowała zatrzymanie pracy nerek oraz zapalenie płuc. Stan zdrowia ks. Jankowskiego pogarszał się z minuty na minutę. Do kliniki natychmiast wezwano wszystkich lekarzy opiekujących się prałatem Jankowskim. Udało im się przywrócić pracę nerek i jak nas wczoraj zapewniono, funkcjonują one obecnie bez zarzutu. Objawy zapalenia płuc również zaczęły się cofać. - Udało nam się to głównie dzięki lekom nasercowym i silnym antybiotykom, podawanym księdzu dożylnie - mówi Paweł Dąbrowski. - Ogólny stan zdrowia księdza prałata nie jest dobry. Ksiądz prałat ma 68 lat, ale jego organizm biologicznie jest starszy. Właściwie najmniejsza infekcja może spowodować zagrożenie życia. Prawdopodobnie na pogorszenie stanu zdrowia wpłynął także stres, który zazwyczaj zmniejsza odporność organizmu. Wcześniej, mimo że ksiądz był pacjentem szpitala, trudno go było zastać w łóżku - prałat wykorzystywał szpitalne przepustki, żeby odwiedzać znajomych.

- On jest wyjątkowo krnąbrnym pacjentem, nie słucha lekarzy - opowiada jeden z bliskich znajomych prałata. - Próbowali go zmusić do dwóch rzeczy, przestrzegania diety i ograniczenia wojaży po mieście. A on co? Biegał w tej zimnicy w lekkim płaszczyku i pałaszował góry ciastek. No i jest efekt, zapalenie płuc. Mam nadzieję, że po tej przygodzie z nerkami, jak lekarze go nastraszyli, zacznie w końcu o siebie dbać.

Rozruszniki serca dla tych pacjentów, którzy nie mogą czekać w kolejkach (M. Zawała - POLSKA Dziennik Zachodni)

Gdyby Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca istniały w Tychach kilka miesięcy temu, Lech Wałęsa nie musiałby wyjeżdżać na operację wszczepienia kardiowertera-defibrylatora do USA - mówiono wczoraj podczas otwarcia nowej, dziesiątej już w kraju, placówki medycznej PAKS. Oprócz diagnostyki i leczenia choroby niedokrwiennej serca, klinika, dzierżawiąca pomieszczenia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, świadczyć będzie przede wszystkim usługi z dziedziny elektrokardiologii.

- Zaburzenia rytmu serca, które nie kurczy się z właściwą częstością mogą prowadzić do nagłej śmierci. Stymulatory serca analizują jego rytm i, kiedy to potrzebne, wysyłają impulsy pobudzające je do skurczu. Dzięki tym urządzeniom pacjenci mogą normalnie funkcjonować - wyjaśniał prezes PAKS dr. hab. n.med. Paweł Buszman. To on w 1995 roku, wówczas jako lekarz Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, wszczepiał pierwszy na Śląsku rozrusznika serca. Dziś, poza Zabrzem, takie zabiegi wykonuje się przede wszystkim w Górnośląskim Centrum Kardiologii w Katowicach-Ochojcu, w klinice kierowanej przez prof. Włodzimierza Kargula, która kształci znakomitych specjalistów. Jednym z nich jest ordynator kliniki PAKS w Tychach dr Maciej Pruski. - Tyski oddział liczy 10 łóżek. Na początku zamierzamy wykonywać ok. 500 zabiegów rocznie. Chcemy podpisać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Klinika to nie konkurencja dla akademickich ośrodków, ale alternatywa dla tych pacjentów, którzy nie mogą czekać, czasem nawet rok, na planowane zabiegi, bo ich nie dożyją - twierdził dr Pruski.

- Wielu pacjentów po wszczepieniu by-passów powinno otrzymać kardiowertery, bo one ratują im życie. Póki co, nie dla wszystkich starczało tego typu urządzeń. W PAKS z pewnością je otrzymają- podkreślał prof. Andrzej Bochenek. PAKS świadczą usługi w ramach kontraktów z NFZ i prywatnej odpłatności. W planach otwarcie oddziału kardiochirurgii.

Jakie masz wspomnienia z porodu? Większość z nas nie najlepsze. Bywa, że winę ponosi personel szpitala, bo nie do końca respektuje prawa pacjentek, które nie reagują, bo nie wiedzą, że mogą. Nie musisz godzić się na wszystko. Masz prawo:

§ do bezpłatnej opieki medycznej
Nawet jeśli jesteś nieubezpieczona, możesz bezpłatnie się leczyć w czasie ciąży, porodu i połogu (do sześciu tygodni po porodzie).

§ do poszanowania swojej godności
Powinnaś być traktowana podmiotowo, jako odczuwający człowiek, a nie jak przypadek medyczny. Personel powinien zapoznać cię z procedurami, regulaminem i zasadami panującymi w szpitalu. Ważne też, by lekarze i położne przedstawiali się.

§ nie zgodzić się, by w badaniach i zabiegach brały udział osoby, których obecność i pomoc nie jest konieczna
Nie dotyczy to jednak osób uczących się zawodów medycznych, m.in. w klinikach i szpitalach akademii medycznych. Tam uzyskanie twojej zgody na obecność studentów i stażystów nie jest wymagane, ale ich udział powinien wynikać ze względów dydaktycznych. Osoba opiekująca się studentami powinna dopilnować, aby twoja godność była uszanowana.

§ by zabiegi, badania były wykonywane w zapewniający intymność sposób
W czasie badań na sali wieloosobowej możesz poprosić, by zasłonięto cię parawanem, zamykano drzwi, dyskretnie przekazywano informacje o twoim zdrowiu. Jeśli nie rodzisz na sali jednoosobowej (to sytuacja idealna), powinnaś być oddzielona od innych pacjentek parawanem.

§ do informacji medycznej pełnej i podanej przystępnym językiem
Od tego zależy twoja zgoda na zabiegi. Dopiero ona uprawnia lekarzy do działania. Dotyczy to też twojego nowo narodzonego dziecka, bo to ty i jego tata od momentu przyjścia na świat dziecka jesteście jego przedstawicielami prawnymi. Personel musi więc informować was o wszystkim, co dotyczy noworodka.

§ do bezpłatnego porodu rodzinnego
Opłaty za poród rodzinny są niezgodne z prawem, chyba że chodzi np. o koszt ubrania ochronnego. Może ci towarzyszyć ojciec dziecka, mama, siostra, przyjaciółka lub prywatna położna (ale to nie ona odpowiada za poród).

?ródło: polki.pl

Witam, chodzi o Enel Med. Moja firma wykupiła tam opiekę lekarską dla pracowników, dlatego trafiłam do prof. Ząbka. Enel Med ma także szpital, gdzie robią niektóre zabiegi. Operuje tam także prof. Ząbek.

Różnicy w zabiegu nie ma żadnej - no może jedna. Jeżeli trzeba wstawić łatę w oponę twardą, to operując się prywatnie można sobie z góry zamówić taką łatę z jakiegoś super hiper nowoczesnego tworzywa sztucznego i nie jest pobierany kawałek tkanki pacjenta. Nie do końca wiem, jak to jest w państwowych szpitalach - prof. Ząbek twierdzi, że też zamawiają, ale pacjent nie ma wpływu na rodzaj materiału. Mi wstawiono łatę z mojej własnej tkanki pobranej z karku. Nie mam jednak dodatkowej blizny ani dodatkowej rany, wszystko w ramach jednego cięcia i bez widocznych ubytków.

Oba rozwiązania (łata własna i sztuczna) mają ponoć wady i zalety. Ja jednak cieszę się, że nie mam nic obcego w organizmie. Jakoś tak bezpieczniej dla mnie, chociaż na 100% się nie znam

Prof. Ząbek zapewnił mnie, że z medycznego punktu widzenia nie ma żadnej różnicy, gdzie się zoperuję - chodzi jedynie o komfort i brak oczekiwania na operację (u mnie prawie pół roku....). No i z prywatnej kliniki mieli mnie wypisać 2 dni po operacji. Teraz wiem, że byłabym wstanie rzeczywiście pójść do domu.

Szacowany baaardzo wstępnie koszt prywatnej operacji to jakieś 16 tyś zł bez zakupu tej hiper ultra łaty. Ja nie miałam szczerze mówiąc dylematu i w sumie dobrze się skończyło, bo opiekę w szpitalu Bródnowskim miałam naprawdę niezłą, bez prywatnego opłacania pielęgniarki. Mogę z czystym sumieniem polecić ten szpital, mnie operował doktor Bujko, ma duże zdolności manualne - szew prościutki i dobrze się zagoił.

Moim zdaniem, polskiej sluzbie zdrowia w obecynym stanie moze pomoc
jedynie radykalna kuracja w postaci przejscia na pelna prywatyzacje.
Rozbicie molocha niesprawnosci, marnotrawstwa i niekompetencji jakim jest NFZ.
W celu poprawy zarzadzania skladkami powinno byc kilka do kilkunastu kas chorych,
kazdy obywatel mialby prawo dowolnego wyboru takiej kasy, ktora oferowalaby
mu osobiscie odpowiadajacy zakres swiadczen i wysokosc pobieranych skladek.
Wielosc kas chorych na rynku stworzy podstawy zdrowej ich konkurencji
zmusi do proponowania atrakcyjnych warunkow dla swoich aktualnych i potencjalnych
czlonkow ( klientow ).
Druga sprawa to cenniki uslug i porad wykonywanych przez lekarzy, powinny
byc opracowane przez komisje skladajaca sie z ekspertow medycznych,
organizacji konsumentow ( pacjentow ), przedstawicieli kas chorych, prawnikow
itp.
Na podobnych warunkach powinny rowniez byc rozliczane pobyty w szpitalach
czy klinikach, ktore powinny fukcjonowac na podobnych zasadach jak
kazdy prywatny podmiot gospodarczy, czyli przynajmniej pokrywac koszty wlasne,
kto tego nie spelni musi upasc. Na jego miejsce znajda sie inni, ktorzy beda
lepiej gospodarowac.
Pozostaje pytanie co z tymi co z takich czy innych wzgledow nie pracuja,
rencisci i emeryci rowniez wnosza skladki do przez siebie wybranej kasy chorych,
za bezrobotnych placa urzedy zatrudnienia gdzie pobieraja zasilki,
podobnie z klientami urzedow pomocy spolecznej.
Na koniec o lekarstwach, ich ceny musza byc rowniez negocjowane przez
kasy chorych w polaczeniu z innymi fachowymi gremiami, poniewaz to
one beda je refinansowac.
Wiem, ze daleko nie wyczerpalem wszystkich zagadniem z tym tematem zwiazanych,
ale mysle, ze jakas podstawe do dalszej dyskusji mamy.

Konsultowałem się dzisiaj ponownie i stwierdzam, że co fachowiec to inna opinia.Okazało się, że obydwa zęby są wrośnienięte w główny kanał nerwowy żuchwy. Lewy mniej, a prawy bardziej. Podczas zabiegu siłą rzeczy będzie on naruszony. Skutki uboczne mogą, aczkolwiek nie muszą wystąpić. Mogą być widoczne wszystkie lub tylko ich część, a zdarzyć się może cała gama: opadnięy kącik ust, opadnięty kącik oka, mętne oko (chyba gałka?) - jak u ryby (?), opadnięta powieka, podniesiona brew, zmarszczone czoło, brak czucia w wardze (nie reaguje na ciepło, zimno i dotyk - czyli jeść trzeba z lusterkiem, albo się co chwila profilaktycznie wycierać, bo człowiek nie czuje czy coś mu czasem na ustach nie zosatało i ludziska się mogą na niego głupio gapić, i do tego na wszelki wypadek na wszystko dmuchać, żeby się nie poparzyć).Regenmeracja nerwu może trwać nawet do 3 lat, aczkolwiek nie jest powiedziane, że potem wszystkie ewentulane defekty wrócą do normalności. Z lewą stroną można poczekać na zabieg nawet pół roku. Trzeba jedynie szybko usunąć korzeń 6-ki. Wtedy rosnąca cały czas 8-ka przepchnie 7-kę i wydostanie się bardziej z kości żuchwy, a co za tym idzie zejdzie z nerwu i oddali się od niego. Tym samym otwór w kości (za zębem) będzie się samoistnie powoli zarastał. Tak więc, jeżeli nic nie będzie boloało, to mam sprawę odroczoną na pół roku i nadzieję, na uniknięcie lub zminimalizowanie ewentualnych skutków porażenia nerwów twarzowych lewej strony. Może się jednek okazać, że korona 8-ki jest trwale zrośnięta z korzeniem 7-ki i trzeba będzie usunąć oba zęby. Tak więc ząbki mogą skończyć mi się na 5-tce. Ale to się okaże dopiero po otwarciu dziąsła bo ze zdjęcia nic jedoznacznie nie wynika.Prawa stona jest jednak nie ciekawa. Narusznie nerwu będzie, bo ząb bardziej w nim siedzi. Co do skutków to mogą być ale nie muszą (jak wyżej). Być może nie będzie konieczne wyrywanie 7-ki, ale trzeba ją najpierw przeleczyć kanałowo, żeby się zrobiła martwa. Jest też duża nadzieja na uniknięcie szpitala.A co się zaś tyczy wypełniaczy do kości to wcale nie jest konieczne ich stosowanie. Ktoś chciał mnie po prosu naciągnąć na sporą kasę. Wypełniacz jest niezbędny w przypadku kiedy po usunięciu zęba zostaje bardzo cienki odcinek kości, a to u mnie nie występuje. Daje się go po to aby przy nagryzaniu czegoś twardego nie pękła żuchwa w tym osłabionym miejscu. Po jakimś czasie kość się zregenuruje sama i nie będzie dołka.Konsulatcja była zupełnie za free mimo, że to prywatna klinika. Bardzo miła Pani chirurg zaoferowała się nawet, że zaniesie to moje prześwietlenie do pokazania na wydział Ch-Sz do Akademi Medycznej, może tam coś jeszcze innego wymyślą.Na wszelki wypadek, skonsultuję całość jeszcze u jednego chirurga.

A to tak można? Pytam z ciekawosci. Rozumiem, ze praktyki odbywaja sie w klinikach przy akademiach medycznych, czy tak? Czy tez w prywatnych gabinetach (w to mi się jakos nie chce wierzyć)?

Jezdzi jezdzi a ta tablica to jest poprostu sluzbowe autko jakies prywatnej klinik medycznej ku.... mac Gdzie takaa robote dorwac

P.S. mi tez sie fotki podobaly, duzo dyskutowalem z ojcem o nissanie 350z i moze kiedys